Zespół Koniec Listopada powraca z nowym materiałem. Ich najnowszy singiel, „Rotacyjny celebryta”, to uderzająca w punkt krytyka pokolenia social mediów, podana w formie dynamicznego, melodyjnego punk rocka.
Muzycznie to energetyczny ukłon w stronę przebojowego, amerykańskiego punka lat 90. Ten wpadający w ucho klimat skrywa jednak potężny ładunek emocjonalny, obnażający dzisiejszą, sztucznie napompowaną rzeczywistość.
O przekazie płynącym z nowego utworu opowiada Paweł Ulita, wokalista i gitarzysta grupy:
„Ten numer to gorzka prawda o tym, jak świat social mediów nauczył nas funkcjonować i myśleć. Usilnie próbujemy przypodobać się innym, zakładamy maski, nakładamy filtry i opowiadamy o sobie zmyślone historie. Wielkie miasta i internet dają nam możliwość anonimizacji oraz pokusę podrasowania lub choćby zmiany swojego wizerunku. Żyjemy jednym z tysiąca możliwych żyć, czasami codziennie innym”.
Tekst „Rotacyjnego celebryty” eksploruje narastający w człowieku dysonans. Pod maską sukcesu pulsuje bowiem strach przed ostatecznym zdemaskowaniem:
„Jest gdzieś tam w nas pod spodem lęk, który czasem tylko delikatnie swędzi, a czasem wali od środka z całej siły młotkiem w czaszkę. To lęk, iż tak naprawdę nie mamy innym nic do zaoferowania, a historie, które opowiadamy o sobie dzięki zdjęć, postów czy rolek na TikToku, nie mają pokrycia w życiu codziennym. Lęk przed demaskacją. Lęk przed tym, iż w końcu ktoś krzyknie, iż król jest nagi. A ostatecznie – lęk przed samotnością, nagością i bezsilnością, gdyby nagle to internetowe, ciepłe światło ktoś miał nam zgasić” – dodaje frontman zespołu.
Zespół uderza w tony bliskie każdemu, kto choć raz poczuł zmęczenie kulturą nieustannego porównywania się z innymi.
„Zdecydowałem się na narrację pierwszoosobową, ponieważ to przypadłość, na którą chorujemy dziś wszyscy. W mniejszym lub większym stopniu” – podsumowuje artysta.
Singiel „Rotacyjny celebryta” został wydany całkowicie niezależnie i stanowi dowód na to, iż niezależna scena gitarowa wciąż ma wiele do powiedzenia, trafnie punktując absurdy współczesnej codzienności.
BIO: Koniec Listopada — weseli chłopcy grający smutne piosenki. Tendencja do autodeprecjacji i poszukiwanie sensu własnej egzystencji w tekstach to ich znak rozpoznawczy. Ponadto należy nastawić się na sporą dawkę sarkazmu, ironii, prawdy i innych nieprzyjemności. Muzycznie artyści idą w kierunku hałaśliwych gitar i niebanalnych kompozycji. Jak sami o sobie mówią: grają głośno i niemodnie.









![Już niedługo Baranowski Piknik Profilaktyczno-Zdrowotny "Zdrowo i pokoleniowo" [PROGRAM]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/projekt_bez_nazwy5-0.png)
