Ma niespełna 400 lat, a już przesunęła się o około dziesięć kilometrów. Trischen, mała wyspa u wybrzeży Niemiec, to rzadki przykład miejsca, które wciąż się zmienia i pozostaje poza zasięgiem ludzi. Przez pięć miesięcy w roku nie mieszka tam nikt, a w pozostałym czasie przebywa tylko jedna osoba – opiekun, do którego raz w tygodniu przypływa statek z zaopatrzeniem.