Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3. – recenzja komiksu

popkulturowcy.pl 1 godzina temu

Widmo Broni X nigdy nie opuści Wolverine’a i choćby na utopijnej Krakoi Logan najpierw jest narzędziem do wygrania bitwy, a nie obywatelem. Mniej więcej tak zaczyna się Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3.

Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3. to komiks, w którym ścierają się dwaj mutanci: Wolverine i Beast. Hank McCoy stał się krakoańskim radykałem, wykorzystując jej możliwości wskrzeszania: sklonował siebie i ogłupione wersje Logana, aby zbudować armię i sztab decyzyjny. Czyż nie brzmi to jak interesujący punkt wyjścia?

Zobacz również: Avengers. Zebrani. Tom 13 – recenzja komiksu. Multiwersalny finał

Nie jestem fanką Beasta, ani w inteligentnej zachowawczej wersji, ani we wcieleniu szalonego naukowaca, jakim staje się w tym tomie. Natomiast zestawienie tej postaci z Wolverinem jest nieoczekiwanym udanym wyborem. Z jednej strony powracają Bronie X (tak, w liczbie mnogiej!), dzikie i głupie wersje nie-Logana, które mają zabijać jak prawdziwe bestie. Z drugiej strony adekwatny Logan to w kontraście do szalejącego Beasta Prime’a opanowana postać, która w pierwszej kolejności rozmawia, potem się bije. To przetasowanie całkiem zaskakuje i zapewnia sporo rozrywki.

Kolejnym zaskakującym elementem jest humor na kartach Przeznaczenie X. Wolverine. Tom 3. Chociaż oczywiście przekleństwa są wygwiazdkowane, to postacie nie przebierają w słowach, a ta nowa częstotliwość tworzy całkiem zabawne dialogi. Niby proste, niespecjalnie kreatywne rozwiązanie, ale jednak zdołało mnie rozbawić więcej niż raz.

Zobacz również: DC All In. Alfa i Omega – recenzja komiksu. Początek absolutu

Ten komiks to bardzo skondensowana historia. Boczna ścieżka serii Przeznaczenie X idzie własnym torem, ale zapowiada nam ważne zmiany. Krakowa traci swoją broń w postaci Wolverine’a, a niektóre organy państwa mutantów są podważone. Czy tozwinie się to w coś interesującego w przyszłości? Zobaczymy. W tym zeszycie bardziej niż polityczne intrygi pocieszy nas różnica zdań dwóch charakternych postaci i pytanie, kto tu naprawdę jej bestią.


Fot. Wydawnictwo Egmont

Scenariusz: Benjamin Percy
Ilustracje: Juan José Ryp
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Premiera: 3 czerwca 2026
Oprawa: miękka
Stron: 132
Cena katalogowa: 59,99 zł


Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Egmont. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Egmont)

Idź do oryginalnego materiału