Marmur Michała Anioła miał być wieczny. Artysta wierzył, iż raz uwolnione z kamienia postaci przetrwają stulecia spokojnie. Nikt nie przewidział, iż kilka wieków później rzeźby staną się niemymi świadkami nalotów, politycznych decyzji i dramatycznych akcji ratunkowych, prowadzonych pod osłoną nocy.