Początkowo nic nie wskazywało na to, iż akcja przybierze tak gigantyczne rozmiary. Jak relacjonowała pani Gabriela w "Pytaniu na śniadanie", pierwsze dni streamu Łatwoganga upływały spokojnie. – Widziałam tylko pojedyncze grupki ludzi pod blokiem i nie wiedziałam, z czym to jest związane – mówiła aktorka. Z zaczem pojawił się tłum.
Sąsiedzi Łatwoganga opowiadają o akcji. Doda w windzie zaskoczyła mieszkankę bloku na Gocławiu
Dla widzów było to internetowe widowisko i wielka charytatywna akcja, ale dla mieszkańców – zupełnie nowa codzienność. Na klatce schodowej spotykali gwiazdy, celebrytów i influencerów, którzy tłumnie odwiedzali mieszkanie Łatwoganga. W streamie wzięli udział m.in. Tomasz Karolak, Agata Kulesza, Kasia Nosowska, Roxie Węgiel, Cezary Pazura, Bambi, Wersow, Tede, Doda. Łącznie dziesiątki znanych osób.
O spotkaniu z piosenkarką opowiadała pani Nikola, która mieszka na tym samym piętrze co influencer. – Czekałam na windę i nagle Doda. Jechałyśmy razem, potem jeszcze kawałek szłyśmy. Bardzo miłe spotkanie – wspomniała pani Nikola, która mieszka na tym samym piętrze co Łatwogang.
W ostatnich dniach akcji w bloku na warszawskim Gocławiu było intensywnie: liczni goście, głośna muzyka, kamery telewizyjne, gapie pod budynkiem. Mimo to mieszkańcy wykazali się dużą wyrozumiałością, zwłaszcza gdy dowiedzieli się, iż celem wydarzenia jest zbiórka dla Cancer Fighters. – Jak już się dowiedzieliśmy, o co chodzi, to sami wpłaciliśmy tyle, ile mogliśmy – powiedział w "Pytaniu na śniadanie" pan Jan.
Po zakończeniu akcji na sąsiadów Łatwoganga czekała niespodzianka. Na wycieraczkach pojawiły się słodycze i podziękowania. – Mama Łatwoganga przyszła też osobiście. Bardzo miła kobieta – wspominała pani Nikola.
Zwieńczeniem całej akcji był moment, który szczególnie zapadł w pamięć Tomkowi, synowi pana Jana. Podczas finału Łatwogang wyszedł na balkon i rzucił w tłum koszulkę z historycznego streamu. – Zobaczyłem, iż będą rzucać koszulkę, więc od razu pobiegłem pod balkon. Udało mi się ją złapać i gwałtownie schowałem pod bluzę, żeby nikt mi jej nie zabrał – opowiadał.
Dalsza część artykułu poniżej.
Akcja Łatwoganga i Bedoesa 2115 pobiła światowy rekord
Akcja zaczęła się od współpracy rapera Bedoesa 2115 z 11-letnią Mają Mecan. Dziewczynka, podopieczna Cancer Fighters, już po raz trzeci toczy walkę z ostrą białaczką szpikową. To właśnie ich wspólny utwór "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)" zainspirował Łatwoganga do uruchomienia 17 kwietnia dziewięciodniowego maratonu na żywo.
Przez ten czas mieszkanie streamera stało się centrum polskiego internetu, odwiedzanym przez dziesiątki gości – od gwiazd kina i muzyki, po legendy sportu. Wszystko po to, by jak najgłośniej mówić o potrzebach dzieci chorych onkologicznie. Finał, pierwotnie planowany 26 kwietnia na godzinę 16:00, został przedłużony do późnego wieczora. Zadeklarowana kwota akcji na dzień 27 kwietnia to aż 282 741 778,76 złotych. Zebrane środki przez cały czas są zliczane.
Inicjatorzy akcji wydali oświadczenie, w którym obiecali, iż dopilnują tego, aby "każda złotówka została rozdysponowana zgodnie z przeznaczeniem". Na oficjalnej stronie podsumowującej akcję Diss na raka pojawił się komunikat odnośnie transparentności wydatków. "To nie koniec tej akcji. To moment, w którym zaczynamy rozliczać się z zaufania" – brzmi fragment oświadczenia na stronie Cancer Fighters.
Dodajmy, iż Łatwogang i Bedoes pobli rekord świata w największej kwocie zebranej podczas transmisji charytatywnej na żywo. Poprzedni wynik należał do Francji (ok. 19,5 mln dolarów w 2025 roku) i teraz to polski stream trafi do Księgi Rekordów Guinnessa.


