Skolim zabrał głos po wypadku. Już wiadomo, co się stało

muzyka.interia.pl 1 godzina temu
Po groźnym upadku podczas koncertu w Rewalu Skolim przeszedł badania w szczecińskiej klinice. Wokalista opuścił placówkę z nogą w gipsie, ale gwałtownie uspokoił fanów i zapowiedział, iż nie zamierza zwalniać tempa.
Idź do oryginalnego materiału