Jako siedemnastolatek dotarł do finału Konkursu Chopinowskiego w Warszawie. Teraz muzykę polskiego kompozytora zaprezentował w niezwykłej scenerii — 135 metrów pod ziemią. Koncert Hao Rao, który odbył się 27 października w komorze Jana Haluszki, połączył pianistyczną wirtuozerię z historią Kopalni Soli „Wieliczka”, odwiedzonej przez Fryderyka Chopina niemal dwa stulecia temu.
Program wieczoru prowadził publiczność przez różne oblicza twórczości Chopina. Od subtelnego, pełnego zadumy nokturnu, przez scherza, w których liryczne melodie przeplatały się z energią i gwałtownymi kontrastami, aż po finałowego Poloneza As-dur „Heroicznego”.
To właśnie ostatni utwór stał się kulminacją koncertu. Hao Rao wydobył z niego rozmach, siłę i emocjonalną intensywność, pozostawiając słuchaczy pod wrażeniem swojej interpretacji. Podziemna przestrzeń komory Jana Haluszki nadała spotkaniu z muzyką Chopina szczególną oprawę.
Solna rzeźba na pamiątkę koncertu
Po występie artyście podziękował Marian Leśny, prezes zarządu Kopalni Soli „Wieliczka” S.A. Wyraził uznanie dla jego talentu i sposobu interpretowania muzyki polskiego kompozytora.
Pianista otrzymał wykonaną z soli rzeźbę inspirowaną pomnikiem Chopina w warszawskich Łazienkach Królewskich. Pamiątka połączyła dwa najważniejsze motywy wizyty — twórczość kompozytora oraz dziedzictwo wielickiej kopalni.
W miejscu, które odwiedził Fryderyk Chopin
Wizyta miała dla Hao Rao również osobisty wymiar. Muzyka Chopina towarzyszy mu od dzieciństwa, a pobyt w Wieliczce pozwolił poznać miejsce, które kompozytor zwiedził w 1829 roku.
Szczególnym momentem było obejrzenie księgi zwiedzających z oryginalnym podpisem Chopina. Niemal dwa stulecia po jego wizycie chiński pianista przyjechał do kopalni z własnymi interpretacjami utworów polskiego twórcy.
Przed koncertem Hao Rao zwiedził zarówno Trasę Górniczą, jak i Trasę Turystyczną. Najpierw, wyposażony w kask i lampę, poznawał górnicze zadania oraz pracę ludzi, którzy przez stulecia tworzyli podziemną Wieliczkę. Następnie oglądał solne rzeźby, kaplicę św. Kingi, podziemne jeziora i monumentalne komory.
Próby w komorze Jana Haluszki pozwoliły mu natomiast przygotować się do występu w przestrzeni położonej 135 metrów pod powierzchnią ziemi.
Od wielogodzinnych podróży na lekcje do finału w Warszawie
Hao Rao urodził się 4 lutego 2004 roku w Jishou, w chińskiej prowincji Hunan. Naukę gry na fortepianie rozpoczął jako czterolatek. W wieku ośmiu lat zaczął dojeżdżać do Kantonu na zajęcia u Vivian Li, pianistki i pedagożki związanej z Konserwatorium Muzycznym Xinghai. Podróż pociągiem w obie strony zajmowała 32 godziny.
Chopin gwałtownie zajął ważne miejsce w jego muzycznej edukacji. Już jako trzynastolatek Hao Rao wykonał podczas recitalu w Kantonie komplet 27 etiud kompozytora — repertuar wymagający znakomitej techniki, wytrzymałości i umiejętności budowania muzycznej narracji.
Międzynarodową rozpoznawalność przyniósł mu XVIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w 2021 roku. Siedemnastoletni artysta zakwalifikował się do finału i otrzymał wyróżnienie. W ostatnim etapie wykonał Koncert fortepianowy e-moll z Orkiestrą Filharmonii Narodowej pod batutą Andrzeja Boreyki.
Koncerty na trzech kontynentach i historia pokazana w „Pianoforte”
W kolejnych latach występował w Europie, Azji i Ameryce Północnej. W jego koncertowym dorobku znalazły się m.in. paryska Salle Cortot, bostońska Jordan Hall, Victoria Concert Hall w Singapurze oraz Międzynarodowy Festiwal Chopinowski w Dusznikach-Zdroju. W 2022 roku wydał debiutancki album „Chopin Recital”, a w 2025 roku — nagranie kompletu etiud Chopina.
Polscy widzowie mogli poznać pianistę również za sprawą dokumentu „Pianoforte” w reżyserii Jakuba Piątka. Hao Rao i jego nauczycielka Vivian Li znaleźli się wśród bohaterów filmu pokazującego kulisy Konkursu Chopinowskiego — przygotowania, emocje i relacje towarzyszące młodym artystom w jednym z najważniejszych momentów ich kariery.
Wielicki koncert dopisał do tej drogi kolejny polski rozdział. W miejscu, które Chopin poznawał jako młody człowiek, jego muzyka zabrzmiała w wykonaniu pianisty, dla którego od dzieciństwa stanowi jeden z fundamentów artystycznego rozwoju.
Fot. Tomasz Adamek














