Tłumaczka Emily Wilson sądziła, iż nie sprzeda więcej niż 1000 egzemplarzy "Odysei" Homera. Miała jednak szczęście, gdyż jej przekładem dzieła na język angielski zainteresował się reżyser Christopher Nolan. I to z tej wersji korzystał, gdy tworzył film - "Odyseję". Dzięki rozgłosowi sprzedano milion kopii książki. Choć sama tłumaczka nie szczędziła słów krytycznych pod adresem filmowej adaptacji.
Sprzedała milion egzemplarzy "Odysei". Niespodziewany sukces zawdzięcza głośnej premierze

Profesor filologii klasycznej z Uniwersytetu w Pensylwanii Emily Wilson była zaskoczona, gdy dowiedziała się, iż to m. in. z jej przekładu "Odysei" zamierza skorzystać reżyser Christopher Nolan podczas tworzenia filmowej wersji tej historii - przekazał portal The Philadelphia Inquirer.
- To wspaniale, iż pojawi się cała nowa grupa ludzi, którzy być może nie zastanawiali się zbytnio nad "Odyseją" Homera, a może choćby nie znają tej opowieści, a teraz mogą się nią zainteresować - skomentowała decyzję, dodając, iż Nolan to wielka postać świata filmu.
Portal przekazał, iż Wilson w roku 2017 zapisała się w historii jako pierwsza kobieta, która przetłumaczyła "Odyseję" z języka starogreckiego. Jej przekład budził zainteresowanie swoją prostotą. Nie ma w nim archaicznego języka, jest za to współczesna angielszczyzna.
Sprzedano milion egzemplarzy "Odysei". Sukces zawdzięcza adaptacji Nolana
Tłumaczka przekazała, iż nie spodziewała się dużego zainteresowania książką. - Zdawałam sobie sprawę, iż większość nowych tłumaczeń sprzedaje się może w 1 000 egzemplarzy, i to jeżeli ma się szczęście. Pracujesz nad tym bardzo, bardzo ciężko przez pięć lat, a potem być może przeczyta to zaledwie garstka ludzi - powiedziała.
ZOBACZ: USA nakładają nowe cła na 60 krajów. Sprytny manewr administracji Trumpa
Jednak po ogłoszeniu, iż powstanie filmowa adaptacja "Odysei" w reżyserii Nolana odnotowano znaczny wzrost sprzedaży książki. - Wyniki przez cały czas rosły, aż osiągnęły apogeum w 2026 roku - powiedziała Louise Brockett, dyrektor ds. komunikacji w wydawnictwie W.W. Norton and Co., które odpowiada za dystrybucję książki Wilson.
- W roku bieżącym sprzedaż we wszystkich formatach (papierowym, elektronicznym i dźwiękowym - red.) przekroczyła milion egzemplarzy - dodała. Dla Wilson taka zawrotna popularność była oszałamiającym doświadczeniem. Przekazała, iż onieśmieliło ją zainteresowanie starożytnym eposem.
Sukces kasowy film Nolana. Tłumaczka nie szczędzi słów krytyki
Po premierze filmu Wilson jednak skrytykowała adaptację Nolana. W recenzji zarzuciła dziełu brak "głębi psychologicznej, emocjonalnej i politycznej", dodając, iż nie ma ono "nic przekonującego do powiedzenia".
"Miałam nadzieję, iż zamiłowanie Nolana do homeryckich motywów poprowadzi go na nowe twórcze wyżyny i pozwoli mu stworzyć bardziej wiarygodne postacie. Jednak w 'Odysei' pojawia się typowe dla niego połączenie pompatyczności i powierzchowności. Wizja filmu jest zbyt zagmatwana, a postacie zbyt słabo rozwinięte, by spełnić choćby połowę obietnic dotyczących wielkich idei - choć film bardzo dobrze radzi sobie z przedstawianiem wybuchów i gigantów" - oceniła.
Profesor zauważyła, iż w "historii brakuje wielu elementów, które sprawiają, iż ten poemat jest wielki". "Nie ma w nim nic przekonującego do powiedzenia na temat czasu, pamięci, historii, wojny ani relacji między powrotem wojownika a życiem jego rodziny" - uznała i nadmieniła, iż struktura dzieła jest "narracyjna jest sztuczna, a scenariusz fatalny".
ZOBACZ: Elon Musk zapowiada własną "Odyseję". Produkcja stworzona przez AI ma być "zgodna z faktami"
Mimo tej krytyki ekranizacja eposu Homera o pełnej niebezpieczeństw podróży Odyseusza do domu okazała się dużym sukcesem kinowym. Przez cały pierwszy weekend film zarobił na świecie 264,1 milionów dolarów, co było najlepszym debiutem weekendowym w dorobku Nolana.
W tytułową rolę Odyseusza wcielił się Matt Damon, a w obsadzie znaleźli się również Tom Holland, Zendaya, Anne Hathaway, Robert Pattinson, Charlize Theron i Lupita Nyong’o.














