Starter pack na koncert Metalliki. Bez tych 3 płyt nie masz czego szukać w Chorzowie

natemat.pl 2 godzin temu
Już w maju na Stadionie Chorzowskim zagra zespół Metallica. Co jakiś czas na rynku pojawiają się jeszcze wejściówki na to szczególne wydarzenie. My jednak podpowiadamy, jakie albumy grupy warto przypomnieć sobie przed koncertem. Ot, choćby, by uporać się z chóralnie śpiewanymi refrenami.


Już 19 maja na Stadionie Śląskim w Chorzowie po raz pierwszy od 2008 roku zagra Metallica. Grupa będzie promowała swój ostatni album, "72 Seasons", ale na żywo z pewnością zaprezentuje cały arsenał swoich metalowych hitów.

Metallica po raz pierwszy zagrała w Polsce w 1987 roku. Dała dwa porywające koncerty w katowickim Spodku. Następnie powróciła na Śląsk w 1991 roku, gdy była jedną z gwiazd festiwalu Monsters of Rock. Wtedy po raz pierwszy zrzuciła na fanów swoje ciężkie riffy na Stadionie Śląskim. W drugiej połowie lat 90. ponownie gościliśmy Amerykanów w Spodku. Potem były jeszcze dwa powroty na chorzowski obiekt: w 2003 i 2008 roku.

Najważniejsze płyty Metalliki. Obowiązkowe na koncert w Chorzowie


Wreszcie teraz, 19 maja, grupa ponownie zatrzęsie śląskim stadionem. I właśnie z tej okazji przypominamy wam o najważniejszych albumach Metalliki.

Skończyli się na "Kill'Em All"


Metallica skończyła się na "Kill'em All"? Nikt w redakcji NaTemat tak nie uważa, ale to słynne powiedzenie weszło już do języka potocznego i oznacza sytuację, w której ktoś nie przebił swoich wczesnych dokonań.

Debiut kwartetu z USA trzeba jednak znać! To tu znalazł się pierwszy hit Metalliki, "Hit the Lights", czy odgrywane do dziś na koncertach "Seek & Destroy".

Czy pierwsza płyta zespołu jest naprawdę tak szczególna? Tak, gdyż przez wielu jest uważana za pierwszy thrashmetalowy (chodzi o połączenie heavy metalu z punkiem) album w historii. Co prawda, koneserzy korzeni gatunku doszukują się w twórczości innych grup, ale to panowie James Hetfield, Lars Ulrich, Kirk Hammett i Cliff Burton postawili na tym polu kropkę nad "i".



Władca marionetek, czyli metal potrafi być poważny


O ile "Kill'Em All" to dość prymitywne, szczeniackie granie, tak już kolejne trzy albumy Metalliki należą do kanonu, który każdy szanujący metalowiec musi znać. Z tego zestawu "Master of Puppets" z 1986 roku zdecydowanie się wyróżnia.

Przede wszystkim muzycy pokazali, iż potrafią komponować naprawdę złożone utwory. Do tego okazało się, iż pod długimi włosami kryją się całkiem inteligentni ludzie.

Dalsza część artykułu poniżej.

Tekst do numeru tytułowego opowiada o walce z nałogami, ballada "Welcome Home (Sanitarium)" została zainspirowana "Lotem nad kukułczym gniazdem" Kena Kesey'a, zaś mrożące krew w żyłach "The Thing That Should Not Be" prozą Howarda Phillipsa Lovecrafta.

No i nie można zapomnieć, iż tytułowej kompozycji drugie życie dał serial "Stranger Thinks", który pokazał, iż potwory z piekła rodem można pokonać solówkami Kirka Hammetta.



I nic więcej nie ma znaczenia


Metallica ma jednak także w swojej dyskografii albumy, które może i nie są uważane za najlepsze przez zatwardziałych metalowców, ale kochają je "normalsi". Mowa o legendarnym "Black Albumie" (właściwy tytuł to "Metallica", ale przez czarną okładkę wydawnictwo bywa nazywane "czarną płytą").

I tak szczerze: jak tu nie wzruszyć się przy pięknej melodii "Nothing Else Matters" czy nie skakać przy "Enter Sandman"? Dla wielu 40– i 50–latków był to album-wejścia: płyta, która na początku lat 90. wprowadziła ich w świat gitarowego grania.



Czasami warto się zmieniać


I "lektura" nadobowiązkowa: grupa ma w swoim dorobku także albumy, które nie są metalowe (rockowe "Load" i "Reload"), a wręcz zahaczają o nierzadko dziwne eksperymenty (hałaśliwy i dla wielu nazbyt "nowoczesny" "St. Anger" czy nagrana z Lou Reedem płyta "Lulu"). Choć w czasie koncertów zespół rzadko sięga po tego typu repertuar, koncentrując się na klasykach, przed majowym show warto dać tym wydawnictwom kolejną szansę.

"Load" i "Reload" pokazały, iż Amerykanie potrafią zagrać bardziej rockowo, zahaczając o stoner rocka. "St. Anger" wprowadził zespół w XXI wiek i pokazał, iż panowie przez cały czas potrafią zaskoczyć. Z kolei "Lulu" to coś z pogranicza intrygującego albumu metalowego i słuchowiska teatralnego (jakkolwiek dziwnie to nie brzmi).



Mettalika w Chorzowie za niecałe dwa miesiące


Koncert Metalliki odbędzie się 19 maja na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Choć większość biletów została sprzedana, gdy tylko trafiły na rynek, organizator co pewien czas dorzuca dodatkowe pule wejściówek. Jest więc jeszcze szansa wspólnie zaśpiewać "Master of Puppets" w iście doborowym towarzystwie!

Idź do oryginalnego materiału