Wielu Polakom wydaje się, iż we własnym mieszkaniu są bezkarni, a prawo własności jest święte i nienaruszalne. To błąd, który może kosztować majątek życia. Przepisy są bezwzględne dla dłużników i uciążliwych sąsiadów – wspólnota mieszkaniowa dysponuje potężną bronią, która pozwala na przymusową sprzedaż lokalu w drodze licytacji. Co gorsza, eksmitowany właściciel ląduje na bruku, bo prawo do lokalu zamiennego mu nie przysługuje.

fot. Warszawa w Pigułce
Własność wiąże się nie tylko z przywilejami, ale przede wszystkim z twardymi obowiązkami finansowymi i społecznymi. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o własności lokali, każdy właściciel musi utrzymywać swoją nieruchomość w należytym stanie, dbać o porządek domowy oraz ponosić koszty utrzymania części wspólnych. Ignorowanie tych zasad to prosta droga do katastrofy.
Licytacja komornicza to nie straszak. To realne zagrożenie
Najbardziej drastyczną konsekwencją łamania zasad jest przymusowa sprzedaż nieruchomości. Artykuł 16 ust. 1 ustawy o własności lokali daje wspólnocie prawo do wytoczenia procesu i żądania sprzedaży lokalu w drodze licytacji. Mechanizm ten może zostać uruchomiony w trzech przypadkach:
- Gdy właściciel długotrwale zalega z wnoszeniem opłat.
- Gdy rażąco wykracza przeciwko porządkowi domowemu.
- Gdy swoim niewłaściwym zachowaniem czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym.
Skutki takiego wyroku są dramatyczne. jeżeli dojdzie do sprzedaży licytacyjnej, byłemu właścicielowi nie przysługuje prawo do lokalu zamiennego, co w praktyce oznacza utratę dachu nad głową.
Płać do 10. dnia miesiąca, albo licz się z problemami
Podstawowym obowiązkiem każdego członka wspólnoty jest terminowe regulowanie rachunków. Zaliczki na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną muszą wpływać na konto z góry do 10. dnia każdego miesiąca. Lista wydatków, do których musi dorzucić się właściciel, jest długa i obejmuje m.in.:
- Remonty i bieżącą konserwację budynku.
- Opłaty za media w częściach wspólnych (prąd na klatce, woda, ogrzewanie) oraz windę i antenę zbiorczą.
- Utrzymanie czystości i porządku.
- Wynagrodzenie zarządcy lub członków zarządu.
Musisz otworzyć drzwi. Twoje mieszkanie to nie twierdza
Kolejnym mitem jest przekonanie, iż właściciel może nikogo nie wpuszczać do środka. Prawo nakłada obowiązek udostępnienia lokalu na żądanie zarządu, jeżeli jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu lub usunięcia awarii nieruchomości wspólnej (np. pionów kanalizacyjnych czy instalacji przebiegających przez mieszkanie). Odmowa wpuszczenia ekipy remontowej w sytuacji awaryjnej może rodzić poważne konsekwencje prawne i finansowe.
Warto jednak pamiętać o swoich prawach przy własnych remontach. jeżeli chcesz odnowić łazienkę czy kuchnię, zwykle nie potrzebujesz niczyjej zgody. Sytuacja zmienia się dopiero wtedy, gdy planujesz ingerencję w części wspólne budynku, takie jak ściany nośne czy główne instalacje – wówczas zgoda wspólnoty jest bezwzględnie wymagana.
Co to oznacza dla Ciebie? Pilnuj terminów i regulaminu
Aby uniknąć najczarniejszego scenariusza, musisz wziąć sobie do serca te zasady:
- Traktuj czynsz priorytetowo: Długotrwałe zaległości to najczęstsza przyczyna kierowania spraw o licytację lokalu. Płać zaliczki do 10. każdego miesiąca.
- Szanuj sąsiadów: Uciążliwe zachowanie również może być podstawą do eksmisji. Przestrzeganie ciszy nocnej i porządku to Twój ustawowy obowiązek.
- Przeczytaj regulamin: Aby uniknąć niepotrzebnych sporów, zapoznaj się z regulaminem wspólnoty, który precyzuje zasady współżycia mieszkańców.















