Striptiz na balu charytatywnym? "Rada Rodziców przerwała imprezę w remizie"

gazeta.pl 10 godzin temu
To wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej. Zorganizowano bal, którego celem było zebranie pieniędzy na potrzeby uczniów. Nikt jednak nie przypuszczał, iż główną atrakcją całej imprezy będzie... występ pary striptizerów.
Bal ostatkowy odbył się w minioną sobotę w sali OSP w Żywocinie. Organizowała go Rada Rodziców Szkoły Podstawowej w Komornikach im. Jana Pawła II. Bilety kosztowały 230 zł od osoby, a dochód miał zostać przeznaczony na potrzeby uczniów. Taneczna zabawa dla dorosłych została jednak gwałtownie przerwana. Powód? Występ striptizerów. "Rada Rodziców przerwała imprezę w remizie" - podaje portal fakt.pl.


REKLAMA


Zobacz wideo Tym różni się nauka w Stanach od nauki w Polsce. "Nie siedzą w sali"


Bal ostatkowy z erotycznym twistem?
Jak tłumaczą organizatorzy imprezy, występ miał być atrakcją artystyczną zaoferowaną przez sponsora. Nie było mowy o występie striptizerów, toteż w trakcie występu, kiedy tancerze zaczęli się rozbierać, organizatorzy po kilku minutach przerwali występ.
Emocje wywołał jednak film z tego zajścia, który pojawił się w mediach społecznościowych. Na filmikach i zdjęciach z balu w sali Ochotniczej Straży Pożarnej w Żywocinie widać parę striptizerów. "Na plakacie promującym bal nie było żadnej informacji o tym, iż będzie tam striptiz damski i męski" - podkreśla portal Piotrków Trybunalski Nasze Miasto, który jako pierwszy poinformował o całym zdarzeniu. Na nagraniach, które udostępniono w sieci, widać kobietę w skąpej bieliźnie, na jednym z ujęć widać też tył nagiego mężczyzny. Niektórzy z obecnych tam osób, bardzo aktywnie zaangażowali się w pokaz, klepiąc po pośladkach rozbierającą się panią, co jak donoszą media, również było widać na filmie.


Tłumaczenia i przeprosiny. "Wydarzenie było inicjatywą samych rodziców"
Nagrania z imprezy zostały opublikowane w mediach społecznościowych i gwałtownie spotkały się z krytyką internautów. Wielu z nich wskazało, iż tego typu rzeczy nie powinny być sygnowane przez szkołę ani też Radę Rodziców.
Znalazł się sponsor, który zechciał zasponsorować taniec artystyczny, więc my się zgodziłyśmy. My mówimy, iż to na rzecz szkoły itd. Wyszło inaczej, nie tak to miało wyglądać. My też zszokowane jesteśmy i to jest nasz błąd, do którego my się przyznajemy
- mówi Aleksandra Polewczyk, współorganizatorka balu, w rozmowie z portalem piotrkow.pl.


Szkoła zamieszana w całą sprawę wydała oświadczenie, w którym podano, iż placówka nie miała nic wspólnego z organizacją tego wydarzenia. "Zarówno Szkoła, jak i Dyrekcja nie były w żadnym stopniu zaangażowane w organizację i przebieg opisywanej w artykule imprezy. Szkoła nie była także w żaden sposób informowana, jakie będą planowane na balu »atrakcje«, zaś o ich wyniku dowiedziała się po fakcie, podobnie jak opinia publiczna" - czytamy w oświadczeniu.
Wydarzenie było inicjatywą samych rodziców. Żadne środki finansowe Szkoły nie zostały wykorzystane na cele imprezy. Na imprezie nie było również żadnych przedstawicieli Szkoły. Impreza nie była promowana na żadnym z kanałów komunikacyjnych Szkoły - w tym na stronie internetowej czy profilu na Facebooku
- podano dalej.


A Ty? Co sądzisz o całej sprawie? Chcesz podzielić się swoją opinią? Napisz: [email protected].
Idź do oryginalnego materiału