Marta z pierwszej polskiej edycji “Love is Blind: Polska” właśnie dołączyła do grona influencerek jednej z popularnych agencji. Ta informacja gwałtownie obiegła sieć i wywołała sporo emocji wśród fanów programu. Sukces Marty w cieniu jej małżeństwa z Damianem. Widzowie chcą wyjaśnień.
Kariera Marty nabiera tempa po programie Netflixa
Uczestniczka reality show Netflixa od początku przyciągała uwagę widzów swoją charyzmą i otwartością. Po ślubie z Damianem para starała się zachować spokój w mediach społecznościowych, co tylko podsycało domysły fanów. Teraz jednak Marta stawia na rozwój zawodowy i dołącza do świata influencerów. Agencja chwali się nowym nabytkiem w swoim komunikacie. Podkreślono tam, iż Marta na co dzień pracuje jako stylistka paznokci i świetnie odnajduje się w tematyce beauty. Jej profil ma łączyć inspiracje lifestyle’owe z autentycznymi rekomendacjami produktów.
Czy jest w Polsce ktoś, kto nie ogląda ”Love is Blind”? Patrząc po feedzie – raczej nie. Dlatego tym bardziej cieszy nas, iż do grona naszych Twórczyń dołączyła Marta- uczestniczka 1. polskiej edycji programu. Znamy się nie od dziś i wiemy, iż Marta jest wspaniałą osobą. A teraz wreszcie więcej osób będzie mogło się o tym przekonać! Marta na co dzień pracuje jako stylistka paznokci i doskonale odnajduje się w świecie beauty oraz urodowej estetyki. Jej profil to połączenie codziennych inspiracji lifestyle’owych, kobiecego contentu oraz autentycznych rekomendacji produktowych. Chętnie dzieli się swoim życiem prywatnym, pokazując zarówno kulisy pracy, jak i momenty związane z pasjami takimi jak egzotyczne podróże, taniec czy miłość do psów, sama jest właścicielką uroczej Loli. Po emisji programu jej profile dynamicznie zyskują nowych obserwatorów, którzy aktywnie angażują się w publikowane treści i regularnie śledzą jej codzienność. Odbiorcy Marty cenią ją za szczerość, bezpośredni kontakt oraz naturalny sposób komunikacji, dzięki czemu buduje wiarygodne relacje ze swoją społecznością.
Fani spekulują o związku z Damianem
W komentarzach pod wpisem agencji nie zabrakło gratulacji, ale pojawiły się też pytania o relację Marty i Damiana. Wielu widzów przypomina sobie nieobecność pary podczas odcinka Reunion oraz wcześniejsze wpisy sugerujące potrzebę przestrzeni. Niektórzy internauci sugerują, iż strategia Marty może być przemyślana marketingowo.
To jest marketingowy majstersztyk. Niepojawienie się na Reunion tylko podbiło zainteresowanie, a ich post niczego nie wyjaśnił (nie padło zdanie ze są przez cały czas razem ,a ”intensywny czas” może oznacować wszystko), więc ludzie jeszcze bardziej zaczęli się nakręcać. Plotki o rozstaniu i wszystkie inne teorie tylko podsycają ciekawość wokół niej. Laska doskonale wie, co robi i jej konto będzie teraz tylko rosło.
I ktoś jeszcze wierzy iż Ci ludzie chodzą do tych reality show po “miłość” a nie po sławę….
Inni zwracają uwagę na możliwe instrukcje od agencji.
Wyszło na to, iż Marta nie pojawiła się na Reunion żeby podsycić zainteresowania swoją osobą , więcej obserwujących, większe zasięgi. Możliwe ,że tak została poinstruowana przez te agencje. Szkoda tylko tych kłamstw odnośnie chronienia prywatności, spokoju i trudnego czasu.
Marta i Damian od czasu finału programu rzadko komentują swój związek publicznie. Fani czekają teraz na ewentualną reakcję uczestniczki na pojawiające się spekulacje.
Źródło:







