
82-letni Thomas Markle Sr. miał zostać objęty śledztwem w związku z podejrzeniem posiadania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Odkrycia w posiadłości na Filipinach dokonał jego własny syn, Thomas Markle Jr., który natychmiast zawiadomił policję oraz amerykańskie
Biuro Śledcze (FBI). Mężczyzna publicznie odciął się od ojca i zadeklarował gotowość do składania zeznań przeciwko niemu.