
Puszka Pandory zwykle kończy się długimi dyskusjami w podgrupach, ale tym razem scenariusz został gwałtownie przerwany. Tuż po finałowym pytaniu, gdy emocje po konfrontacjach między Tobiaszem, Werką i Martą jeszcze nie opadły, w willi pojawiła się Edyta Zając. Jej krótka wizyta sprawiła, iż wcześniejsze kłótnie i spory zeszły na dalszy plan.