"Ninja vs Ninja" to popularny format Polsatu, który jest produkowany przez przedsiębiorstwo Jake Vision. Jego uczestnicy mierzą się ze sobą na wymagającym dużej sprawności fizycznej torze przeszkód. 23 lipca 2025 roku do mediów dotarła informacja, iż podczas realizacji jednego z odcinków doszło do niebezpiecznego wypadku. Albert "Brudny" Lorenz złamał kręgosłup podczas pokonywania toru przeszkód i jak twierdzi, cudem uniknął paraliżu. Sprawą zajęła się prokuratura. "Będziemy badać, kto ponosi odpowiedzialność za stan zdrowia pokrzywdzonego - czy on sam, czy organizatorzy" - poinformowała prok. Katarzyna Priedl w styczniu 2026 roku. Jak w tej chwili wyglądają postępy w sprawie?
REKLAMA
Zobacz wideo Edyta Zając wygrała "Taniec z gwiazdami". Miała poważny wypadek
Albert Lorenz złamał kręgosłup na planie "Ninja vs Ninja". Nowe wieści z prokuratury
Sprawę Lorenza bada Prokuratura Rejonowa Gliwice-Wschód. Plejada skontaktowała się z prok. Katarzyną Preidl, by dowiedzieć się, na jakim etapie jest prowadzenie sprawy. Komentarz, jaki uzyskano, był jednak bardzo lakoniczny.
Informuję, iż sprawa jest w toku, pozostaje w fazie "in rem" [red. łac. przeciwko rzeczy, co oznacza, iż jest to wstępna faza postępowania przygotowawczego, która dotyczy czynu, a nie osoby - red.]
- powiedziała prok. Katarzyna Preidl.
Dużo bardziej rozmowny był sam zainteresowany. "Śledztwo trwa. Z tego, co mi wiadomo, ratownicy medyczni mocno zwlekali z zeznaniami - tak stwierdziła pani policjantka prowadząca śledztwo. Wypadałoby spytać panią prokurator, jak idzie śledztwo, bo nie otrzymałem jeszcze zgody na wgląd do akt" - powiedział Plejadzie Albert Lorenz.
Przypomnijmy, iż Albert Lorenz wcześniej kierował zarzuty w stronę Telewizji Polsat oraz producenta Jake Vision. Utrzymywał, iż nie otrzymał wsparcia. Z oświadczenia, które opublikował, wynikało, iż stacja nie wywiązała się ze swojej obietnicy. Wspomniał również o "całkowitej obojętności".
Na prośbę portalu Pudelek producent "Ninja vs Ninja" zabrał głos. "Producent programu 'Ninja Warrior Polska. Ninja vs Ninja' stanowczo zaprzecza zarzutom przez Pana Alberta Lorenza publikowanych w mediach. Nie możemy zgodzić się na oczernianie Telewizji Polsat i Producenta poprzez nieprawdziwe oskarżenia" - napisano w nadesłanym komunikacie. Stacja dodała, iż na planie programu nie doszło do żadnych zaniedbań. Z oświadczenia wynika, iż to ubezpieczyciel pokrył wszystkie wydatki zdrowotne Alberta Lorenza. Więcej na ten temat TUTAJ.
Albert Lorenz podsumował ostatnie miesiące
Albert Lorenz jest aktywny na Instagramie, gdzie relacjonuje, jak wygląda jego życie i stan zdrowia. Na początku listopada ubiegłego roku były uczestnik "Ninja vs Ninja" przekazał obserwatorom, iż skompletował i przesłał wszystkie dowody, które były potrzebne prokuraturze. 6 stycznia na jego profilu pojawił się osobisty wpis, w którym podsumował ostatnie miesiące. "Było ciężko, było boleśnie, ale przede wszystkim - było warto. Kilka miesięcy w łóżku dało mi nową perspektywę. Wybieram pamiętać te dobre chwile. Nowy rozdział zaczynamy teraz. Dziś świętuję nie tylko urodziny, ale i fakt, iż znów stoję na własnych nogach. Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną" - pisał. 3 marca z kolei informował, iż przechodzi badania przed kolejną operacją.
