
Rafał Ziemkiewicz ujawnił, w jaki sposób wykonywał prace społeczne po prawomocnym skazaniu za zniesławienie wicenaczelnego "Gazety Wyborczej" Bartosza Wielińskiego. Zatrudnił się na etacie, a zarobki przekazywał na cel charytatywny. – Chcieli mnie dopaść, ogłosić, iż rzeczywiście Ziemkiewicz z miotłą w pomarańczowej kamizelce. Przecież "Wyborcza" czy "Newsweek" czekały na to. Mam za dobrego "papugę" – skomentował publicysta.