Takie tanie dranie niesłychanie bywały w PRL-u, o czym można się było dowiedzieć z kabaretowej piosenki. Teraz draństwo spowszedniało na tyle, iż drań reklamy nie potrzebuje. Robi, co lubi dla samej przyjemności, nie zabiegając choćby o potencjonalnego zleceniodawcę. Jakby tego było mało, to drań właśnie oskarża niewinnych. Pomówiony, najlepiej żeby siedział cicho, bowiem pomawiający nie [...]