Inauguracja z klasą
Już inauguracja festiwalu nadała ton całemu wydarzeniu. Spektakl „Separatka” autorstwa i w reżyserii Joanny Szczepkowskiej, z udziałem Doroty Landowskiej, okazał się otwarciem precyzyjnym i znaczącym. W kameralnym spektaklu tworzonym przez dwie kobiety powstał świat napięć, humoru i emocjonalnych pęknięć. Pod lekką formą kryła się opowieść o samotności, potrzebie bliskości i trudnościach w budowaniu relacji. Publiczność reagowała żywo, doceniając zarówno komediowy rytm, jak i głębię tej historii. Spektakl ten był zwycięzcą zeszłorocznej edycji festiwalu. Podczas gali otwarcia wybrzmiały także ważne słowa o idei festiwalu. Organizatorzy podkreślali jego otwartość, różnorodność oraz rosnące zainteresowanie środowiska artystycznego. Jak zaznaczył dyrektor artystyczny Andrzej Seweryn, “Festiwal istnieje dzięki spotkaniu artystów i widzów, a jego największą wartością jest wspólne przeżywanie teatru”.
Siła aktora, siła spotkania
Sobota i niedziela przyniosły spektakle konkursowe, które potwierdziły wysoki poziom tegorocznej edycji. „Ukradzione szczęście” Ivana Franki w adaptacji i reżyserii Serhii Berezhko to poetycka opowieść o miłości, która zamiast spełnienia przynosi stratę. Subtelna gra Marii i Serhiia Bereżków oraz Sławomira Głazka opierała się na ciszy, geście i niedopowiedzeniu. Dwujęzyczna forma spektaklu pogłębiła doświadczenie emocjonalnego rozdarcia i nadała historii uniwersalny wymiar. Rozmowa po spektaklu pokazała, jak silnie wybrzmiewa jego współczesny kontekst. Twórcy odwoływali się do doświadczenia wojny i rozdzielonych rodzin, podkreślając, iż historia sprzed lat staje się dziś przejmująco aktualna. „W pewnym sensie wszyscy jesteśmy pokaleczeni” - te słowa zostały z publicznością jeszcze długo po spotkaniu z artystami. Jednym z najbardziej intensywnych doświadczeń pierwszego dnia festiwalu okazał się monodram „Bóle fantomowe” w wykonaniu Dominiki Feiglewicz-Penarskiej. To przejmująca opowieść o bólu zapisanym w ciele i o próbie odzyskania siebie po traumie. Spektakl, oparty na autentyczności i skupieniu, łączył teatr fizyczny z dokumentalnym. Symboliczna scenografia stawała się jednocześnie klatką, wagonem i miejscem walki. W rozmowie po spektaklu podkreślano, iż każdy człowiek nosi w sobie własny, często niewidoczny ból, który należy oswoić i żyć najpełniej jak się da. Silnym głosem tej edycji były także „Monologi wariatki” z Katarzyną Żuk- Łódzką aktorką. To intensywne spotkanie z tematem zdrowia psychicznego i społecznego wykluczenia. Spektakl przekracza granice tradycyjnej formy, łącząc performans, improwizację i środki audiowizualne. Widz nie pozostaje tu obserwatorem, ale zostaje wciągnięty w bezpośredni dialog. Rozmowa po spektaklu stała się przestrzenią szczerych wypowiedzi i refleksji, pokazując, jak bardzo teatr może otwierać na trudne, często pomijane tematy.
Sztuka opowiadania świata
Poruszającym doświadczeniem okazał się także spektakl „Czekając na dzień” w reżyserii Anny Skuratowicz. Oszczędna forma i skupienie na słowie pozwoliły wybrzmieć historii pamięci i ocalenia. Publiczność pozostała w ciszy, a rozmowa po spektaklu przypomniała, iż historia, o której opowiada teatr, wydarzyła się i przez cały czas pozostaje częścią naszej rzeczywistości. Zupełnie inny ton przyniósł spektakl „Szatan Show” w reżyserii Michała Walczaka. Rafał Rutkowski i Andrzej Konopka stworzyli dynamiczny, pełen energii duet, który poprzez humor i ironię opowiada o współczesnym świecie mediów, sukcesu i lęków. Publiczność reagowała śmiechem, ale spektakl pozostawił także przestrzeń do refleksji nad granicą między komedią a rzeczywistością.
Opowieści, które nie kończą się wraz z oklaskami
TEATROPOLIS to nie tylko spektakle, ale także bogaty program spotkań i rozmów. W Centrum Festiwalowym realizowane są dyskusje z artystami i twórcami, które pogłębiają odbiór prezentowanych realizacji. Wśród gości znaleźli się m.in. Dawid Ogrodnik, który jako juror mówił o znaczeniu prawdy i autentyczności w aktorstwie, oraz Agata Kulesza, dzieląca się refleksjami o pracy scenicznej i odwadze w podejmowaniu ról. W programie znalazły się także spotkania z Remigiuszem Grzelą, Magdaleną Cielecką i Mateuszem Damięckim. Ważnym elementem wydarzenia są także działania skierowane do młodszych uczestników, już po raz kolejny jurorzy zaangażowani w festiwal przygotowali wspólnie z dziećmi czytanie, które było wspaniałą okazją do zabawy językiem teatru. „Salon poezji dla dzieci” pokazał, jak istotne jest włączanie młodych twórców w przestrzeń festiwalu oraz dobra zabawa. Aktorski popis zaprezentowali też uczniowie VI LO w Łodzi. Grupa „Czertoróg”, pokazała etiudę inspirowaną twórczością Krystyny Miłobędzkiej z poetyckiego opowiadania “Na wysokiej górze”. Obecność młodych artystów, zarówno na scenie, jak i w działaniach wolontariackich, buduje przyszłość tego wydarzenia.
Przed nami finałowy tydzień
TEATROPOLIS 2026 jest już na półmetku, ale emocji nie brakuje. Przed nami kolejny tydzień teatralnych spotkań. W poniedziałek Marcin Januszkiewicz zaprezentuje spektakl muzyczny „Pokolenie Y”, będący refleksją nad tożsamością współczesnych trzydziestolatków. We wtorek wystąpi Agnieszka Przepiórska w głośnym monodramie „Ocalone”, w reżyserii Mai Kleczewskiej – spektaklu o pamięci i odpowiedzialności wobec historii. Środa przyniesie kameralny spektakl „Miło cię było zobaczyć” z Agnieszką Radzikowską i Michałem Żurawskim w obsadzie, opowiadający o spotkaniu po latach i mocy niewypowiedzianych słów. Z kolei w czwartek zobaczymy Mateusza Deskiewicza w przedstawieniu „Być jak Charlie Chaplin”, pełnym humoru i refleksji nad ceną artystycznej pasji.
Festiwal zakończy się w piątek, 27 marca, w Międzynarodowy Dzień Teatru. Podczas uroczystej Gali Finałowej jury ogłosi werdykt konkursu, a wieczór zwieńczy mistrzowski spektakl „Zapiski z wygnania” w wykonaniu Krystyny Jandy - niezwykle osobista opowieść o pamięci i utracie, nagradzana na najważniejszych scenach w Polsce.












