Ten brawurowy film wyprzedził swoją epokę o dekady. Dziś jest klasyką kina grozy, a po śmierci Tima Curry’ego nabrał zupełnie nowego znaczenia
Zdjęcie: (Fot. materiały prasowe)
W momencie premiery szokował i gorszył; dziś jest ponadczasowym symbolem buntu i prawa do bycia sobą. „Rocky Horror Picture Show” to klasyk, który wymyka się wszelkim kategoriom, a Tim Curry jako ekscentryczny doktor Frank-N-Furter stworzył w nim rolę, której nie sposób zapomnieć. Po śmierci aktora kultowy film wybrzmiewa jednak jeszcze mocniej: przede wszystkim jako bezwstydna, szalona i wciąż zaskakująco aktualna oda do wolności.





![Kultura na plusie [dane GUS za 1 kwartał 2026 r.]](http://prestoportal.pl/sites/default/files/styles/facebook/public/2026-09/20260817_145621.jpg?h=c0897940&itok=w6gkGhy9)