"The Vampire Lestat", czyli sex, drugs & rock’n’roll. Gwiazdy mówią o nowym "Wywiadzie z wampirem"

serialowa.pl 2 godzin temu

„Wywiad z wampirem” wrócił z 3. sezonem, który nie mógłby się bardziej różnić od poprzedników. O tych różnicach i nie tylko porozmawialiśmy z obsadą serialu „The Vampire Lestat”.

„The Vampire Lestat”, lub jak wolicie 3. sezon „Wywiadu z wampirem„, został oparty na 2. tomie „Kronik wampirów” Anne Rice i skupia się właśnie na tytułowym Lestacie (Sam Reid). Wcześniej wyrazisty, ale tylko drugoplanowy bohater tym razem przejął narrację, żeby opowiedzieć historię z własnej perspektywy, a przy okazji… wyruszyć w szaloną trasę koncertową.

The Vampire Lestat, czyli serialowe wampiry i rock’n’roll

Przy okazji premiery nowej odsłony serialu AMC Serialowa miała okazję porozmawiać z kilkoma jego gwiazdami, które zapytaliśmy o zmiany, jakie przeszła produkcja. Dla widzów są one widoczne już od pierwszego, bardzo eksplozywnego odcinka, a jak to wyglądało z perspektywy twórców? Assad Zaman oraz Eric Bogosian czyli serialowi Armand i Daniel, potwierdzają metamorfozę także za kulisami.

Assad Zaman: Tak, to było zupełnie inne doświadczenie. Myślę, iż dla nas wszystkich. To świeże spojrzenie i zupełnie nowy głos, który ma kompletnie inną dynamikę od głosu Louisa z pierwszych dwóch sezonów. [W tym sezonie] śledzimy gwiazdę rocka, boga rocka, a serial zmienia się w coś, co odzwierciedla psychikę Lestata. To szalony, chaotyczny rollercoaster, który ma zupełnie inną, ale bardzo ekscytującą energię.

Eric Bogosian: Ten sezon opiera się na poprzednich w tym sensie, iż wiesz, co się przydarzyło tym wszystkim ludziom. Ale nagle pojawiają się inne postaci, szóstka, siódemka nowych bohaterów z innych powieści Anne Rice, i wszystko staje się coraz bardziej skomplikowane. Pojawiają się wątki poboczne i jeszcze bardziej komplikują sprawę. Więc musisz wiedzieć, co było wcześniej, ale jeżeli to wiesz, wtedy całość staje się bardzo gęsta i złożona.

Absolutną gwiazdą tego sezonu jest oczywiście Sam Reid, którego sceniczna osobowość góruje nad całą resztą historii. Nie znaczy to jednak, iż pozostali bohaterowie skryli się w cieniu. Niektórzy, jak Daniel, przyglądają się rock’n’rollowej podróży Lestata z bardzo bliska, a choćby sami biorą w niej udział. Z kolei Armand i Louis (Jacob Anderson) znaleźli się tym razem nieco z boku, co nie znaczy, iż nie odgrywają w tej opowieści istotnych ról.

Eric Bogosian: W przeciwieństwie do tych dwóch, Daniel jest częścią ekipy [Lestata]. Może korzystać z różnych przywilejów związanych z uczestnictwem w tourze i przebywaniem w autobusie, w tym pić krew naćpanych ludzi, jeżeli sam chce być na haju. Więc mogę trochę tego doświadczyć i generalnie pożyć jak rockandrollowiec, co w sumie jest obrzydliwe. Nie wiem, jak wy. Nie macie tego w tym sezonie, prawda? Tego rock’n’rolla?

Assad Zaman: Armand jest na swojej własnej ścieżce w rock’n’rollowej podróży. Nie został zaproszony do autobusu, więc musiał znaleźć swój własny autobus i swoje własne używki.

Eric Bogosian: Armand nigdy nie jest zapraszany.

Assad Zaman: Nigdy go nie zapraszają. Jest na zupełnie innej, ale interesującej trajektorii. To ciekawe, móc zobaczyć podobieństwa i różnice między gwiazdą rocka i kimś, kto trochę się pogubił.

„The Vampire Lestat” (Fot. AMC)

The Vampire Lestat to opowieść o przepracowaniu traumy

Jednym z powracających motywów „Wywiadu z wampirem” jest transformacja ze śmiertelnika w nieśmiertelnego krwiopijcę i wszystko, co się z tym wiąże. Tego rodzaju „transformacyjną traumę” przechodzili praktycznie wszyscy bohaterowie serialu, co mimo fantastycznej otoczki czyni go swoistą metaforą ludzkiego cierpienia wywołanego tragicznym życiowym doświadczeniem.

Eric Bogosian: Oczywiście wszyscy się trochę zmieniliśmy. Mój bohater jest teraz wampirem, więc to inny gość. W serialowej mitologii ma to choćby swoją nazwę – transformacyjna trauma. Mam uraz psychiczny z powodu zostania wampirem. Nie jest mi łatwo z tego powodu. Ma to sens, myślę, iż ciężko by mi było stać się wampirem. Louisowi też było trudno. Nie wiemy, co działo się z Armandem na początku, ale Louis miał problemy. Na początku nie chciałeś nikogo zabijać, prawda?

Jacob Anderson: Wszyscy przeżywają transformacyjną traumę, bo gdy dochodziło do przemiany, to niemal zawsze odbywało się to w niepokojących okolicznościach, a potem musieli po prostu żyć z tym dalej. Myślę, iż ten serial to naprawdę piękna metafora traumy oraz ludzkiej umiejętności jej przetrwania i przepracowania.

The Vampire Lestat i zupełnie nowy wampir w ekipie

O ile Armand czy Louis trudy transformacji mają już dawno za sobą, a ich myśli zaprzątają w tej chwili raczej inne problemy, o tyle Daniel, który dopiero co opuścił ludzkie szeregi, jest w zupełnie innej, niezbyt komfortowej dla siebie sytuacji. Co innego grający go Eric Bogosian, którego wyraźnie ucieszyło, iż mógł w tym sezonie dołączyć do „nieumarłych” kolegów z planu.

Eric Bogosian: Dla mnie osobiście to spełnienie marzeń. Chciałem zagrać wampira od bardzo dawna, odkąd zobaczyłem “Drakulę” na Broadwayu w 1977 roku. Tuż przed tym jak dostałem tę rolę, zastanawiałem się: czego jeszcze nie robiłem, a chciałbym? I pomyślałem, iż nigdy nie grałem wampira, a naprawdę bym chciał. Następnego dnia dostałem telefon. Więc dla mnie to świetna sprawa mieć te moce czy też grać postać, która je ma.

Dla Daniela to jednak trochę dezorientujące. To starszy facet, który nie był w dobrej formie, a teraz nagle jest, ale został wampirem. Nie sądzę, żeby tego chciał. To stało się raczej wbrew jego woli, więc jest trochę wściekły na całą tę bandę, na nich wszystkich. I kończy, kłócąc się z Lestatem przez cały sezon.

„The Vampire Lestat” (Fot. AMC)

Sytuacji nie polepsza fakt, iż znajdując się w koncertowej ekipie Lestata, Daniel musi na co dzień obracać się w towarzystwie młodych, pełnych wigoru i żądzy krwi wampirów, samemu czując, iż całe to szaleństwo kompletnie do niego nie pasuje. Jak wyjaśnił nam aktor, to właśnie narastająca w jego bohaterze frustracja i chęć „dowalenia” Lestatowi kierowała nim przy pracy nad tym sezonem.

Eric Bogosian: Taką miałem motywację i to motywowało Daniela, więc gdy ci dwaj mieli słodkie, urocze momenty w tym sezonie, ja nie dostałem nic. Nie pozwolono mi. Dostałem milisekundę miłości.

Assad Zaman: Co? Widziałeś w ogóle swój serial? Miałeś więcej niż milisekundę, stary.

Eric Bogosian: Po prostu muszę ciągle być wkurzony. Nie wiem, jak wyglądają studia w Polsce, ale w Stanach zawsze jest jeden ważniak na kampusie i w tym sezonie jest nim Lestat. A do tego jest gość, który pracuje dla studenckiej gazety, pisze o ważniaku i zawsze stara się go sprowadzić na ziemię. To właśnie Daniel.

Jestem kujonowatym, nieprzyjemnym gościem, który stara się nadążyć za tymi szybkimi, przystojnymi wampirami, w których towarzystwie musi cały czas przebywać. Tych pięknisiów! Ale tak naprawdę nie mówię szczerze. W rzeczywistości kocham tych gości.

O ile pozytywnych uczuć między wampirami albo nie ma wcale, albo są one bardzo skomplikowane, o tyle serialowa ekipa dogaduje się znacznie lepiej, co zresztą wyraźnie widać w naszej rozmowie. A jeżeli chcecie się dowiedzieć, jak ta chemia przenosi się na ekran, sprawdźcie naszą opinię na temat dwóch pierwszych odcinków serialu: The Vampire Lestat – recenzja serialu.

The Vampire Lestat – odcinki w poniedziałki o 3:00 w nocy i 22:00 na AMC

Idź do oryginalnego materiału