„To film o nadziei przez duże N”. „Odzyskany” Marcina Kwaśnego już w kinach

strefamusicart.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Odzyskany


„To film o nadziei przez duże N”, „bardzo nieoczywisty, dotykający serca film”, „ten film mnie pochłonął” – takie opinie można było usłyszeć podczas warszawskiej premiery „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego 14 sierpnia trafił do kin w całej Polsce.

W warszawskim Kinie Wisła na uroczystej premierze pojawili się przedstawiciele świata filmu, kultury i mediów. Po seansie goście dzielili się swoimi wrażeniami, zwracając uwagę na emocjonalną siłę filmu, jego autentyczność oraz przesłanie o miłości, przebaczeniu i nadziei.

„Odzyskany” to poruszający dramat o rodzinie, uzależnieniu, przebaczeniu i nadziei. Głównym bohaterem jest Janek (Filip Gurłacz) – chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz), każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska).

Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec – człowiek, który zawiódł najmocniej.

Jedną z kluczowych ról w filmie zagrał Andrzej Mastalerz, wcielający się w ojca Janka. Aktor podczas premiery podkreślał, iż „Odzyskany” nie jest wyłącznie historią o uzależnieniu:

„To jest film o nadziei, o walce, o potrzebie miłości. A przede wszystkim o naszym codziennym zmaganiu. choćby jak ktoś nie przeżył takiej historii jak ta w filmie, to z pewnością może znaleźć analogiczne historie, w których musiał podejmować podobne decyzje. (…) To jest film o nadziei przez duże n.”

Film mocno poruszył również widzów i zaproszonych gości. Terapeuta Robert Rutkowski zwrócił uwagę na jego terapeutyczny wymiar:
„To jest piękny, terapeutyczny film. Polecam go każdemu, kto ma w sobie odrobinę wrażliwości.”

Aktorka Helena Norowicz po seansie krótko podsumowała swoje wrażenia:
„Ten film mnie pochłonął.”

Do filmu odniósł się również krytyk filmowy Piotr Zaremba:
„Trudno nie docenić czegoś tak empatycznego, przepojonego współczuciem i sympatią dla bohaterów. Na razie warto ogłosić jedno: Andrzej Mastalerz zagrał w nim swoją kolejną wielką rolę.”

Wśród gości premiery znalazł się również Łukasz Drapała, lider zespołu Perfect, który mówił o osobistym wymiarze historii przedstawionej w filmie:

„Sam od trzech lat nie piję. Odstawiłem alkohol, a ten element istotny w filmie jest. Ale nie najistotniejszym. Najważniejsza jest miłość i przebaczenie. (…) Jest to wymarzony debiut Marcina Kwaśnego. Wspaniała reakcja publiczności potwierdza, iż można zrobić tak bardzo intymny i bliski film, aby opowiedzieć historię, która absolutnie dotyka.”

Choć punktem wyjścia historii jest uzależnienie i jego konsekwencje, „Odzyskany” nie zatrzymuje się na tym temacie. To przede wszystkim opowieść o relacjach, odpowiedzialności i próbie odbudowania tego, co zostało zniszczone.

Marcin Kwaśny, znany jako aktor m.in. z „Klanu”, „Wyklętego” czy „Triumfu serca”, w swoim pełnometrażowym debiucie reżyserskim stawia pytania o to, czy można odzyskać zaufanie, przebaczyć człowiekowi, który zawiódł, i rozpocząć życie na nowo.

I właśnie dlatego historia Janka może być bliska nie tylko osobom, które zetknęły się z problemem uzależnienia. To film o rodzinnych ranach, trudnych wyborach, przebaczeniu i drugiej szansie – o tym, czy choćby po latach można odbudować relację, odzyskać zaufanie i zrobić pierwszy krok ku nowemu życiu.

„Odzyskany” trafił do kin w całej Polsce 14 sierpnia. To historia, która przypomina, iż choćby po największym kryzysie nie wszystko musi być stracone – i iż czasem właśnie wtedy zaczyna się droga do odzyskania nadziei.

Idź do oryginalnego materiału