Małgorzata Rozenek-Majdan: Chciałabym zacząć wątek twojego macierzyństwa. Powiem to na głos: uważam, iż jest to jeden z najtrudniejszych momentów w życiu każdej kobiety. I ty, i ja jesteśmy mamami. Ja mam troje synów. Jestem bardzo szczęśliwa, iż oni są. Każda z tych ciąż była planowana i bardzo chciana, ale mimo to były takie momenty w moim życiu, które po prostu szarpnęły mną, wyrwały mnie kompletnie z mojego trybu i kosztowało mnie bardzo dużo wysiłku, żeby po pierwsze się utrzymać na kursie, po drugie zacząć czerpać z tego jakąkolwiek przyjemność. A teraz nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy to macierzyństwo oprócz tego, iż samo w sobie jest fizycznym i psychicznym ogromnym przekroczeniem kobiety, jeszcze niesie ze sobą trudne doświadczenia związkowe.
Anna Wendzikowska: O Jezu, to jest tak trudne. To jest tak trudne... To był moment, w którym mogłam albo utonąć, albo wypłynąć. Szanse były 50-50.
REKLAMA
Wyobrażam sobie.
Były dni, kiedy wydawało mi się, iż nic nie ma sensu. Z perspektywy czasu jestem w szoku, iż ja to przetrwałam. Coś takiego jak porzucenie przez partnera w połogu... ja dopiero teraz, bo moja córka ma 7 lat, wracam do siebie. To trwało strasznie długo. Rozgrzebywałam wszystkie traumy z dzieciństwa, szukałam przyczyn, powodów... Na nowo otwierałam pewne drzwi, przeżywałam emocje właśnie po to, żeby nie odtwarzać ciągle tego samego schematu, który tam miałam.
Małgorzata Roznek-Majdan 'Z bliska'Gazeta.pl
To jest duża odwaga i poczucie sprawczości.
Dopiero teraz w bezpiecznym partnerstwie widzę rzeczy, których jeszcze nie uzdrowiłam. Pewne mechanizmy, które mam po takiej toksycznej relacji. Podam ci przykład. Wczoraj byliśmy na kolacji z moim narzeczonym i ja chciałam iść na tę kolację, ale trzy godziny wcześniej poszłam na hamburgery. Wchodzimy na tą kolację i mówię: "Wiesz, nie jestem głodna". I on coś zamówił i jadł. Ja mówię: "To ja tylko deser zamówię". I patrząc jak on zamówił dla nas przystawki, je, ja w sumie choćby nic nie zjadłam, zapytałam, czy nie jest zły, iż wyszłam z nim na kolację i nie jestem głodna. Złapałam się na tym, iż to był mój schemat: bycie w związku z kimś, kto o wszystko jest szansa, iż będzie zły. Ja dopiero teraz zauważam, ile mam mechanizmów, w których... przepraszam, iż żyję.
Tamten moment był dramatyczny. Codziennie wieczorem była u mnie siostra czy przyjaciółki, które mi pomagały. Byłam w strasznym stanie.
Małgorzata Rozenek-Majdan i Anna Wendzikowska. 'Z bliska'Gazeta.pl
Ale ty oddałaś to ludziom wokół ciebie. Zrobię krótką dygresję, ale zrobiło to na mnie ogromne wrażenie, jak słuchałam jednego z podcastów na temat zdrowia psychicznego i jedna z gościń tego podcastu opowiadała, iż bardzo pomogłaś jej w momencie jej kryzysu. Że stanęłaś na wysokości zadania, iż robiłaś to w taki sposób, który nie wymagał podziękowań. Po prostu byłaś z nią i powiedziała wprost: "Uratowałaś jej życie". To jest niesamowite.
Wzruszasz mnie. Wiesz co, bo ja po prostu wiem jak to jest. Wiem jak to jest być w takim naprawdę złym miejscu. Takim w którym... no wiesz, walczysz o każdy oddech. Walczysz o każdy dzień, żeby nie stracić tego. Z jednej strony zawsze było we mnie takie poczucie, iż ja przecież nie mogę w tej zabawie, w tej grze przegrać. Że jednak ciągnij mnie do światła, ale tamten moment był na tyle trudny, iż ja choćby tą swoją sprawczość i to swoje tło, w którym jednak zawsze mnie ciągnęło do tego, żeby szukać rozwiązań, ja to straciłam na jakiś czas i wiem, jak to jest, jak się jest w miejscu, w którym patrzysz na wszystkie klocki swojego życia i myślisz sobie, iż to już jest koniec.
Jeszcze jak się jest po jakimś czasie tego toksycznego związku, który eroduje nasze poczucie własnej wartości, nasze poczucie tego, kim jesteśmy, nasze takie trzeźwe widzenie rzeczywistości, to zaczyna się kwestionować wszystko, co myślisz o sobie, co myślisz, co wiesz o świecie. Zaczynasz myśleć, iż ty jesteś problemem.
Wracasz z pracy z kubkiem kawy i ktoś ci robi awanturę o to, iż nie masz dwóch, bo przecież może on też by chciał się napić. I ty zaczynasz się zastanawiać, iż może jesteś złym człowiekiem, bo ciągle słyszysz, iż jesteś najgorszym człowiekiem na świecie. Kłamstwo powtórzone 10 razy zaczyna wyglądać jakby może leżało jednak koło prawdy. Może się warto nad tym zastanowić. To był trudny okres. Ja już byłam po prostu dojechana psychicznie.
Cały odcinek "Z bliska" dostępny na YouTube, Spotify i Gazeta.pl.





