4 marca grę w "Milionerach" kontynuował pan Artur, który odpadł na pytaniu dotyczącym piłki nożnej. "W eliminacjach piłkarskiego mundialu 2026 reprezentacja Polski mierzyła się m.in. z:" - brzmiało. Uczestnik miał do wyboru odpowiedzi: A. z Hiszpanią B. z Mołdawią C. z Litwą D. z Nową Zelandią. Pan Artur nie ukrywał, iż piłka nie leży w kręgu jego zainteresowań, dlatego postanowił wykorzystać ostatnie koło i zdecydował się wesprzeć wiedzą prowadzącego. Hubert Urbański od razu przyznał, iż nie nie wie. Uczestnik zaryzykował i postawił na wariant D., a poprawny był C. Dzięki temu szansę na milion dostały kolejne osoby.
REKLAMA
Zobacz wideo Czego się dowiedzieliśmy?
"Milionerzy". Hubert Urbański nie pomógł
Później nie było lepiej. Następna uczestniczka odpadła bardzo szybko, a do gry wkroczył pan Bartłomiej. Choć wydawało się, iż idzie mu nieźle, to pytanie o imię psa Józefa Piłsudskiego go pokonało. "Ulubiony koń tego męża stanu miał na imię Kasztanka, a jakie imię nosił jego owczarek niemiecki?" - brzmiało. Uczestnik do wyboru miał cztery opcje, ale wykorzystał koło "pół na pół" i zostały mu dwie propozycje: B. Pies i D. Pikuś. Pan Bartłomiej nie chciał ryzykować strzału, dlatego zwrócił się o pomoc do Huberta Urbańskiego. Prowadzący zaczął się śmiać i zaniemówił. Po chwili jednak zabrał głos:
- Drogi Bartłomieju, oto co mam do powiedzenia w tej sprawie: Nie mam zielonego pojęcia. Powiem ci tylko, co sobie wyobrażam, ale to absolutnie nie jest wskazanie. Okej, rozumiemy się? - zapytał się uczestnika, który przytaknął. - Ja sobie tak wyobrażam, iż marszałek mógł nazwać swojego.... W końcu to są spore psy (...). Mógł go nazwać Pikuś. Czemu nie? - tłumaczył i podkreślił, iż tak sobie jedynie wyobraża.
- Nie mam pojęcia. (...) Przepraszam, to wszystko, co mam do powiedzenia - dodał na koniec Urbański. - No dziękuję ci bardzo. Trochę jakby wsparłeś mnie w mojej logice - mówił pan Bartłomiej, który ostatecznie zaznaczył odpowiedź D. Okazało się jednak, iż chodziło o Psa, przez co zakończył grę i wygrał dwa tys. złotych. - Wielka szkoda. Dowiedzieliśmy się obaj czegoś, szkoda iż takim kosztem - podsumował na koniec Urbański.
Hubert Urbański kolejny raz nie pomógł. Internauci reagują
Fragmenty środowego odcinka "Milionerów" pojawiły się na oficjalnym profilu na Facebooku Polsatu. Widzowie zostawili kilka komentarzy, także takich, w których oceniają zachowanie Huberta Urbańskiego. "Ciekawe, czy Hubert ma podpowiedzi, czy nie ma, iż mu źle podpowiedział" - taki wpis pojawił się pod nagraniem z panem Arturem. "Po jakiego jest to koło do prowadzącego, jak on nigdy nic nie wie i tylko wprowadza w błąd. I to nie za małe pieniądze i to dwóch w jednym odcinku położył na łatwym pytaniu" - grzmią pod nagraniem z panem Bartłomiejem. A wy jak uważacie? Pytanie do prowadzącego to dobry pomysł? Dajcie znać w naszej sondzie.











