Groteskowy spór z miejskimi urzędnikami może doprowadzić do upadku lubianą, rodzinną piekarnię działającą od dwunastu lat przy ulicy Domaniewskiej. Zarząd Dróg Miejskich uznał, iż szyld wystający zaledwie 2 centymetry poza obrys ściany bezprawnie zajął pas drogowy. Na właścicielkę nałożono karę przekraczającą 41 tysięcy złotych, a komornik zajął już firmowe konto. Sprawdź, jak doszło do tego kuriozalnego dramatu i dlaczego warszawscy przedsiębiorcy biją na alarm!
Fot. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)Dwa centymetry pianki i 217 dni kary. Jak ZDM wyliczył gigantyczną należność?
Historia piekarnio-cukierni „Galeria Smaku”, prowadzonej przez panią Katarzynę Górnich-Czyżewską, brzmi jak scenariusz komedii Stanisława Barei, jednak dla właścicielki oznacza walkę o życiowy dorobek. Sklep działa na warszawskim Mokotowie od 12 lat pod patronatem znanej marki Galeria Wypieków Lubaszka. Szyld z logotypem zawieszono na elewacji budynku należącego do spółdzielni mieszkaniowej, która oficjalnie wynajęła lokal wraz z powierzchnią reklamową. Urzędnicy Zarządu Dróg Miejskich (ZDM) podczas pomiarów dopatrzyli się jednak, iż dolny fragment konstrukcji minimalnie odstaje od ściany.
Według miejskich kontrolerów owo 2-centymetrowe odchylenie, wynikające ze zwykłych podkładek piankowych niwelujących krzywiznę elewacji, oznaczało nielegalne zajęcie 0,10 mkw. przestrzeni powietrznej nad chodnikiem. Właścicielka natychmiast po otrzymaniu pierwszego pisma w lutym 2024 roku zdemontowała piankę, co urzędnik potwierdził notatką w protokole. Mimo błyskawicznej reakcji, pod koniec 2025 roku ZDM zasypał piekarnię sześcioma decyzjami administracyjnymi. Karę naliczono z mocą wsteczną za okres aż 217 dni (od czerwca 2023 r.), stosując dobową stawkę 165,60 zł. Wraz z odsetkami i kosztami egzekucji kwota urosła do ponad 41 tysięcy złotych.
Komornik na koncie i zbiórka ratunkowa. „Nie mamy z czego zapłacić”
Dla małego, rodzinnego biznesu, opierającego się na codziennej sprzedaży pieczywa i porannych kanapek, nagła blokada rachunku bankowego to wyrok śmierci. Przedsiębiorstwo straciło płynność finansową, co uniemożliwia bieżące regulowanie faktur za dostawy towaru czy opłacenie mediów. Ponieważ ścieżki administracyjne zostały wyczerpane, a egzekucja komornicza postępuje bezwzględnie, właściciele zdecydowali się na uruchomienie publicznej zbiórki internetowej.
Pani Katarzyna podkreśla, iż nikt nie kwestionuje potrzeby ochrony pasa drogowego, ale wymiar kary urąga zasadzie elementarnej sprawiedliwości i proporcjonalności. Wlepienie kilkudziesięciu tysięcy złotych sankcji za mikroskopijne odchylenie szyldu, które natychmiast usunięto, stawia pod znakiem zapytania sens prowadzenia drobnej działalności gospodarczej w stolicy.
Urzędniczy rygor straszy kupców na Mokotowie, Woli i w Śródmieściu
Sprawa mokotowskiej cukierni to kolejny sygnał ostrzegawczy dla małych przedsiębiorców w całej Warszawie. Problem rygorystycznego interpretowania przepisów o pasie drogowym oraz wyliczania kar za elementy wiszące nad chodnikami dotyka handlowców w wielu częściach miasta.
Z podobnymi dylematami i drobiazgowymi kontrolami mierzą się właściciele kawiarni, piekarni i punktów usługowych zlokalizowanych w Śródmieściu oraz na Woli. W gęsto zabudowanych rejonach na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu, gdzie witryny bezpośrednio graniczą z miejskimi chodnikami, każdy centymetr gabloty, markizy czy tablicy informacyjnej może stać się powodem finansowej ruiny. Środowisko lokalnych kupców głośno domaga się zmiany przepisów i wprowadzenia instytucji pouczenia zamiast drakońskich kar finansowych za błahe uchybienia techniczne.
Najważniejsze fakty o sprawie piekarni z Domaniewskiej
Zobacz zestawienie najważniejszych informacji dotyczących absurdalnej kary ZDM:
- 41 tysięcy złotych za 2 centymetry – kara za rzekome zajęcie 0,10 mkw. pasa drogowego przez podkładki pod szyldem.
- 12 lat tradycji rodzinnego punktu – piekarnia „Galeria Smaku” na Mokotowie stoi na skraju bankructwa.
- Błyskawiczne usunięcie uchybienia – właścicielka zdemontowała pianki w lutym 2024 r., a karę naliczono wstecznie za 217 dni.
- Zajęcie rachunku bankowego – komornicza egzekucja zablokowała płynność finansową i zmusiła właścicieli do zbiórki.
- Apel przedsiębiorców z Mokotowa, Woli i Śródmieścia – wezwanie do zachowania proporcjonalności w miejskich kontrolach.
Źródło: kanalzero






