REKLAMA
Zobacz wideo
Viki Gabor o minusach showbiznesu. "Najgorsze jest to, iż to dorośli hejtują i normalizują hejt"
Viki Gabor nie zdecyduje o swoim weselu? Rodzina ma w tej sprawie ostatnie słowoJak podkreśla dziadek pana młodego, Bogdan Trojanek, decyzja w sprawie wesela Viki Gabor i Giovanniego Trojanka należy do rodziny. - Nie ma takiej opcji. To my decydujemy, rodzina. Nie ma takiej możliwości. A dlaczego oni mają nie chcieć tradycyjnego romskiego wesela? My nikomu do rodzinnych tradycji i decyzji nie zaglądamy, ale sami trzymamy się naszego niepisanego prawa zwyczajowego. Nam jest z tym dobrze i to jest najważniejsze - tłumaczył "Faktowi" Trojanek.Według niego młodzi są wychowani w tej kulturze i nie widzą w tym niczego nadzwyczajnego. - Mój wnuk i Viki Gabor wychowani są w tej tradycji. Co może ich powstrzymać przed tym, żebyśmy zrobili im wesele? Dlatego iż są znani? Nic nie ma na to wpływu. Proszę mi wierzyć, moja wnuczka - Viki jest normalną dziewczyną. Ja z nimi codziennie rozmawiam - dodał.Jak wygląda romskie wesele? Stoły pełne jedzenia, osobne miejsca dla kobiet i mężczyznTradycyjne romskie wesele to przede wszystkim wspólne świętowanie, muzyka i długie biesiadowanie przy bogato zastawionych stołach. Jak zaznaczył Trojanek, skala uroczystości zależy jednak od możliwości finansowych rodziny. - To są indywidualne rzeczy, zależy, kogo na co stać. Nie wszyscy Romowie są zamożni, ale na pewno na każdym weselu romskim musi być długie biesiadowanie. Stoły powinny być suto zastawione, ale każdy podchodzi do tego indywidualnie - wyjaśnił. - Mężczyźni siedzą przy jednym stole, mają męskie rozmowy. Kobiety przy drugim i prowadzą swoje dyskusje. A jak muzyka zaczyna grać, to wtedy mężczyzna podchodzi do żony albo jakiejkolwiek kobiety i prosi ją do tańca. Wtedy wszyscy tańczą i bawią się. Śpiewamy stare piosenki taborowe. Fajnie to wygląda - podsumował.














