REKLAMA
Zobacz wideo
"6. miejsce polskich saneczkarzy to większy sukces niż medal skoczka!"
Władimir Semirunnij wygrał dla Polski srebrny medal. Tyle za niego dostanie Władimir Semirunnij za srebrny medal dostanie od Polskiego Komitetu Olimpijskiego 600 tys. zł, z czego 400 tys. zł w gotówce i 200 tys. zł w tokenach. 23-latek ma otrzymać także obraz, voucher na wakacje oraz biżuterię o wartości do 2 tys. zł. Nagroda od PKOI to nie wszystko. Semirunnij dostanie również nagrodę pieniężną od Ministerstwa Sportu i Turystyki w wysokości 78 tys. 241 zł i 68 gr. oraz dwuletnie stypendium sportowe, które wyniesie ponad 15 tys. 400 zł miesięcznie. Tuż po ceremonii wręczenia medali Semirunnij udzielił krótkiego wywiadu TVP Sport. Przed kamerami nie krył wzruszenia. - Każdy musi wierzyć w siebie. Jak ma swój cel, marzenie, po prostu musi to robić. Ja teraz jestem takim przykładem, iż po prostu musisz wierzyć w siebie i wszystko wyjdzie - mówił. Zimowe Igrzyska Olimpijskie we Włoszech 2026. Jak radzi sobie Polska? Jak na razie polskim olimpijczykom udało się zdobyć dwa srebrne medale. Oprócz Władimira Semirunnija srebro wywalczył Kacper Tomasiak, skoczek narciarski. 19-latek nie ukrywał, iż stanięcie na podium było dla niego wyjątkowym przeżyciem. - Tak do końca nie wiem, jak to zrobiłem. Raczej dobrze skakałem, może nie jakoś idealnie, ale na pewno bardzo dobrze. Jestem tym wszystkim trochę zmęczony, ale na pewno bardzo się cieszę. To najszczęśliwszy dzień w moim sportowym życiu, chociaż mam nadzieję, iż w przyszłości jeszcze zdarzą się lepsze chwile. Na pewno przed drugim skokiem pojawiło się trochę stresu, chociaż udało się skoczyć z luzem. Stres był na belce i chwilę przed wejściem na nią, ale w trakcie skoku udało się już wyluzować - mówił w rozmowie z Eurosportem.











