Za dobra, by była prawdziwa. Kultowa postać polskich seriali. "Musiała pojawić się rysa"

gazeta.pl 2 godzin temu
Hanka Mostowiak przez lata była dla widzów symbolem dobra, spokoju i rodzinnego ciepła. Z czasem ten obraz stał się jednak tak idealny, iż postać zaczęła tracić wiarygodność. Dopiero wyraźniejsza rysa na tym wizerunku znów przyciągnęła uwagę odbiorców.Małgorzata Kożuchowska należy do grona aktorek, które od lat łączą popularność z mocną pozycją w teatrze i telewizji. Choć ma na koncie wiele różnych ról, to właśnie Hanka Mostowiak najmocniej wpłynęła na sposób, w jaki zaczęli postrzegać ją widzowie. Z biegiem czasu okazało się jednak, iż choćby najbardziej lubiana bohaterka może stracić na zbyt perfekcyjnym wizerunku.
REKLAMA






Zobacz wideo

Polscy aktorzy nie mają jak się wykazać? Maurycy Popiel wspomniał o wąskiej grupie aktorów



Hanka Mostowiak była za dobra, by pozostać prawdziwa. Idealny obraz zaczął działać przeciwko niejPostać grana przez Małgorzatę Kożuchowską przez długi czas była odbierana jako wzór ciepła, troski i rodzinnej odpowiedzialności. Widzowie chętnie śledzili jej losy, bo widzieli w niej bohaterkę bliską codziennemu życiu i zwykłym problemom. W pewnym momencie Hanka Mostowiak stała się jednak chodzącym ideałem, a to osłabiło postać zamiast ją wzmacniać.Zbyt kryształowy charakter sprawił, iż bohaterka zaczęła oddalać się od realnych doświadczeń odbiorców. Im mniej było w niej pęknięć i słabości, tym trudniej było uwierzyć, iż to człowiek z krwi i kości. To właśnie wtedy wyszło na jaw, jak ryzykowne bywa budowanie serialowej postaci niemal bez skazy. Widz nie zawsze chce oglądać kogoś doskonałego. Znacznie częściej szuka emocji, błędów i momentów słabości, bo dopiero one czynią bohatera wiarygodnym.Rysa na idealnym portrecie okazała się potrzebna. Dopiero wtedy widzowie znów trzymali za nią kciukiPrzełomem okazało się dopisanie bohaterce trudniejszego wątku. Problem z alkoholem sprawił, iż wizerunek Hanki przestał być tak gładki i przewidywalny. Dopiero kiedy w jej historii pojawił się poważny kryzys, widzowie znów zaczęli mocniej angażować się w jej los. Taka zmiana pokazała, iż odbiorcy lepiej reagują na postacie, które mierzą się z realnym ciężarem życia, a nie tylko świecą przykładem.To nie był przypadek, ale dowód na szersze zjawisko widoczne w polskich serialach. Bohaterowie stają się bliżsi widzom wtedy, gdy przestają przypominać ideały z reklamy. choćby najbardziej lubiana postać potrzebuje czasem upadku, by odzyskać prawdę.


Kożuchowska dobrze widziała ten mechanizm. Sama zwracała uwagę, iż seriale tworzyły sztuczny światMałgorzata Kożuchowska od lat obserwowała, jak telewizja potrafi kreować obraz życia oderwany od codzienności większości odbiorców. Chodziło o rzeczywistość pełną ładnych wnętrz, drogich ubrań i bohaterów, którzy niemal nie muszą pracować, a mimo to żyją bez większych zmartwień. Jej zdaniem widzowie szybciej wierzą tym bohaterom, którzy mają prawdziwe problemy i zmagają się z tym, co znane z codzienności. To właśnie dlatego przesadnie wygładzone postacie z czasem tracą siłę.- W pewnym momencie grana przeze mnie Hanka Mostowiak stała się chodzącym ideałem. To, o ironio, osłabiło tę postać. Na jej kryształowym charakterze musiała pojawić się rysa. Dopiero po tym, jak w scenariuszu pojawił się wątek choroby alkoholowej, ludzie znów zaczęli Hance kibicować - opowiadała Małgorzata Kożuchowska na łamach "Rzeczpospolitej".Nie wystarczy elegancki dom i nienaganny charakter, by utrzymać uwagę publiczności. W tym sensie historia Hanki Mostowiak stała się dobrym przykładem szerszego problemu telewizji tamtego czasu. Za dużo ideału, za mało życia. Gdy postać wróciła bliżej ziemi, odzyskała to, co w serialu jest najważniejsze, emocjonalną prawdę.Małgorzata Kożuchowska miała znacznie większy dorobek niż jeden serial. To właśnie dlatego tak wyraźnie widziała granicę między rolą a rzeczywistościąKożuchowska urodziła się w 1971 roku we Wrocławiu, wychowała się w Toruniu i ukończyła warszawską szkołę teatralną. Pracowała w Teatrze Dramatycznym, później przez lata była związana z Teatrem Narodowym, a popularność przyniosły jej nie tylko seriale, ale też filmy i role dubbingowe. Duże doświadczenie teatralne i filmowe sprawiło, iż potrafiła oddzielić własną tożsamość od bohaterek, które grała na ekranie. To ważne, bo w przypadku tak rozpoznawalnej postaci jak Hanka Mostowiak granica między rolą a prywatnym wizerunkiem aktorki łatwo mogła się zatrzeć.


Sama miała na koncie role w produkcjach takich jak "Kiler", "Kilerów 2-óch", "Rodzinka.pl", "Prawo Agaty" czy "Druga szansa". Dla ogromnej części widzów przez lata pozostawała przede wszystkim Hanką. Pomimo odniesienia wielkich sukcesów, aktora pozostaje aktywna zawodowa. W ostatnich latach oglądaliśmy ją m.in. w "Chłopach", "Anieli" oraz "Procederze".
Idź do oryginalnego materiału