Po mocnym świątecznym okresie polskie kina przeszły na moment w tyb „zimowego snu”. Na ekrany nie trafiła żadna duża nowość, a dłużej wyświetlane tytuły odnotowały w wielu przypadkach spore spadki. Po raz czawrty numerem jeden był Avatar: Ogień i popiół.

Avatar: Popiół i ogień zgromadził podczas czwartego weekendu wyświetlania nieco ponad 125 tys. widzów (-49%). Trzy lata temu podczas czwartego weekendu poprzednika zobaczyło jeszcze 352 tys. osób, tyle iż był to weekend ze świetem Trzech Króli wypadającym w piątek. W tym samym czasie od premiery Avatar: Istota wody posiadał na swoim koncie jednak już aż 2,385 mln widzów. Z kolei część trzecią zobaczyło póki co w sumie 1,785 mln widzów. Różnica, która w niedzielę wynosiła 600 tys., w kolejnych tygodniach będzie się tylko powiększać. Wydaje się, iż ostatecznie najnowszy film Jamesa Camerona może mieć problem z przekroczeniem pułapu 2,5 mln widzów i zatrzymać się w okolicy wyniku końcowego Domu dobrego. Podczas dziesiątego weekendu wyświetlania tytuł ten zobaczyło nieco ponad 7,6 tys. widzów, a od premiery – 2,41 mln. Film Wojciecha Smarzowskiego jest w tej chwili trzecią najchętniej oglądaną premierą 2025 roku.

Jest już niemalże pewne, iż z dwóch nowości ostatnich nowości Disneya lepiej sprzeda się u nas Zwierzogród 2. Animacja przyciągnęła tym razem jeszcze blisko 72 tys. widzów (-42%), a od premiery zobaczyło ją 2,546 mln osób. Do zeszłorocznego numeru jeden – Minecraft: Film – w niedzielny wieczór brakowało więc zatem już tylko 300 tys. widzów. Przy wsparciu rozpoczynających się właśnie ferii zimowych tytuł ten może jednak stać się ostatecznie najchętniej oglądaną premierą 2025 roku w polskich kinach, a być może choćby przekroczyć pułap 3 mln sprzedanych biletów.

Jeśli chodzi o premiery pierwszego tegorocznego weekendu, to najlepiej trzyma się Pomoc domowa. Thriller zaliczył zaledwie kilkunastuprocentowy spadek (najmniejszy w TOP 10) względem otwarcia i zgromadził niemalże 85 tys. widzów. Po drugim weekendzie wyświetlania na jego koncie znajdowało się już prawie 300 tys. sprzedanych biletów. Tym samym tytuł ten dogania SpongeBoba: Klątwę Pirata, który mimo lepszego otwarcia i znacznej przewagi po uwzględnieniu pokazów przedpremierowych wyprzedzał nowość z Sydney Sweeney o już tylko nieco ponad 50 tys. widzów. Podczas drugiego weekendu familijną produkację mogło zobaczyć ok. 50 tys. osób po ponad 50-procentowym spadku. Temu tytułowi w najbliższym czasie również powinny sprzyjać ferie zimowe.
Z innych newsów:
- Fatalnie podczas drugiego weekendu wypadł Dziki. Widownia tego filmu spadła poniżej pułapu 10 tys. (-58%), a ogólna ledwie przekroczyła 50 tys..
- W ramach pokazów przedpremierowych wyświetlany był Wielki Marty, którego mogło zobaczyć ok. 20 tys. widzów (wraz z pokazami sylwestrowymi i być może jeszcze jakimiś innymi już ok. 30 tys.).
- Dwie nowości weekendu odnotowały skromne wyniki: Dreams z Jessiką Chastain zainteresowało 7 174 widzów na 136 kopiach (12 430 wraz z pokazami przedpremierowymi), a Wysokie i niskie tony zgromadziły 3 292 widzów na 69 kopiach (6 440 wraz z pokazami przedpremierowymi).
Źródła: boxoffice.pl, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Box Office Raport















