Fotoreporter Adam Chełstowski zasłabł 2 marca podczas spotkania, zorganizowanego przez Okręg Warszawski Związku Polskich Artystów Fotografików. Mimo podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować. W przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się informacje o rzekomo długim czasie oczekiwania na karetkę.