"Alfa" z Charlize Theron podbije Netflixa. Thriller dla widzów o mocnych nerwach

natemat.pl 15 godzin temu
Na Netflixie zadebiutowała właśnie "Alfa", survivalowy thriller z Charlize Theron, która potwierdza, iż jest jedną z największych gwiazd współczesnego kina akcji. Tym razem wciela się w kobietę walczącą o przetrwanie w australijskiej dziczy. Krytycy wydali już werdykt.


"Alfa" ("Apex") Netflixa to opowieść o wspinaczce, która gwałtownie zamienia się w desperacką walkę o przetrwanie. Główna bohaterka, Sasha, podczas samotnej wyprawy na australijskim odludziu zostaje namierzona przez niebezpiecznego łowcę. Odcięta od świata i pozbawiona wsparcia, kobieta musi wykorzystać wszystkie swoje umiejętności, spryt i znajomość terenu, by przeżyć.

"Alfa" to survivalowy thriller akcji z Charlize Theron. Laureatka Oscara jest w formie


Survivalowy thriller akcji skupia się nie tylko na fizycznym starciu, ale też na wytrzymałości psychicznej bohaterki oraz psychologicznej grze w kotka i myszkę z brutalnym łowcą. Za kamerą stanął islandzki filmowiec Baltasar Kormákur, która survivalowe kino ma w małym paluszku – w końcu wyreżyserował "Everest", "Bestię" czy "41 dni nadziei".



W Sashę wciela się laureatka Oscara za dramat "Monster" Charlize Theron (która niedawno zmiadżyła w wywiadzie Timothéego Chalameta). Hollywoodzka gwiazda w ostatnich latach stała się niemal ikoną kina akcji, a na koncie ma m.in. wymagające fizycznie role w "Mad Max: Na drodze gniewu", "Atomic Blonde", "The Old Guard" czy

"Szybkich i wściekłych". Pochodząca z RPA aktorka znana jest również z tego, iż sama wykonuje wiele scen kaskaderskich.

Obok Theron na ekranie pojawiają się dwa duże nazwiska. W łowcę wciela się wciąż skandalicznie niedoceniany Taron Egerton, który po rolach w "Rocketmanie", serii "Kingsman" czy "Czarnym ptaku", zaczął pokazywać swoje mroczniejsze oblicze aktorskie oblicze, m.in. w serialu "Dym" Apple TV z ubiegłego roku. W "Alfie" wciela się w antagonistę – nieprzewidywalnego i bezwzględnego łowcę. W obsadzie znalazł się także Eric Bana, gwiazdor "Troi", "Monachium" i "Dziczy" Netflixa, który wciela się w Tommy'ego, męża Sashy.

Czy warto obejrzeć "Alfę" na Netflix? Krytycy są podzieleni


Film "Alfa" zbiera mieszane opinie krytyków, choć raczej nie ma watpliwości, iż będzie hitem Netflixa. Na Rotten Tomatoes ma na razie 66 procent pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes (na podstawie 32 opinii krytyków).

Dalsza część artykułu poniżej.

Tomris Laffly z RogerEbert.com oceniła: "Priorytetowe traktowanie trzymającego w napięciu thrillera zamiast nadmiernej emocjonalności i tłumaczenia jest jedną z najbardziej odświeżających cech tego przepięknie sfotografowanego filmu o przetrwaniu i sile charakteru".

"Charlize Theron tworzy wiarygodną i osadzoną w rzeczywistości kreację, wzmocnioną emocjonalną wrażliwością i fizyczną sprawnością, podczas gdy Taron Egerton udowadnia swoją wartość jako niepokojąco groźny antagonista" – twierdzi z kolei Hanna Flint z IGN, a John Anderson (Wall Street Journal) pisze: "Charlize Theron być może daje najbardziej wymagający fizycznie występ w swojej karierze kina akcji. Mimo pewnych klisz i potknięć, 'Alfa' jest spektakularna".

Niektórzy krytycy są jednak bardziej surowi. "Elementy tego survivalowego thrillera nie współgrają ze sobą w żaden znaczący sposób – po prostu istnieją obok siebie, co sprawia, iż 'Alfa' jest mniej ekscytująca, niż gdyby twórcy zdecydowali się skupić na jednym kierunku" – ocenia William Bibbiani z portalu TheWrap.

Z kolei Luke Buckmaster z brytyjskiego "Guardiana" podkreśla, iż "całość sprawia wrażenie dopracowanej, ale pozbawionej duszy – bez wyraźnej osobowości i, mimo bujnych plenerów, bez prawdziwego poczucia miejsca".

Idź do oryginalnego materiału