Bateria w używanym elektryku: twarde dane z UK zderzają obawy z rzeczywistością

thefad.pl 2 godzin temu

Niepewność dotycząca kondycji baterii jest jedną z najczęściej przywoływanych barier przy zakupie używanego samochodu elektrycznego. Nowe dane z Wielkiej Brytanii sugerują jednak, iż przeciętny obraz jest spokojniejszy niż obiegowe obawy. Raport „Generational 2025 Battery Performance Index” wskazuje, iż średnio badane pojazdy zachowały 95,15% pojemności w porównaniu ze stanem nowym.

Fot. Michael Fousert / Unsplash

„Generational 2025 Battery Performance Index” to branżowy raport przygotowany przez brytyjską firmę specjalizującą się w diagnostyce baterii. Dokument porządkuje wyniki pomiarów kondycji akumulatorów trakcyjnych w samochodach już eksploatowanych i ma służyć jako punkt odniesienia dla rynku wtórnego, operatorów flot oraz instytucji finansujących, które ryzyko muszą wyceniać na podstawie danych, nie na podstawie opowieści. Według autorów zestaw obejmuje ponad osiem tysięcy pomiarów wykonanych w 2025 roku i ma być największą tego typu analizą kondycji baterii na rynku brytyjskim.

Badanie obejmuje samochody w pełni elektryczne oraz hybrydy ładowane z gniazdka, zarówno osobowe, jak i lekkie dostawcze. W próbie znalazły się pojazdy 36 marek, od nowych do dwunastoletnich, z roczników 2013–2025. Zakres przebiegów rozciąga się od zera do ponad 160 tysięcy mil, czyli powyżej 257 tysięcy kilometrów, co pozwala porównać auta nowe, kilkuletnie i mocno eksploatowane w jednej siatce odniesienia.

W raporcie kondycja baterii jest wyrażana jako procent pojemności, jaką akumulator miał, gdy był nowy. To wskaźnik, który ma bezpośrednie przełożenie na praktyczną użyteczność auta, bo spadek pojemności oznacza mniej energii do dyspozycji, a w konsekwencji krótszy zasięg w porównywalnych warunkach. Autorzy podkreślają, iż na rynku wtórnym problemem nie jest wyłącznie sama degradacja, ale przede wszystkim brak porównywalnej informacji o stanie baterii w konkretnym egzemplarzu. W takiej sytuacji ceny i decyzje finansowe łatwo zaczynają opierać się na założeniach, a nie na parametrach.

Najbardziej wrażliwą grupą dla kupujących są auta starsze, bo to wokół nich narasta obawa o kosztowną naprawę. Raport podaje, iż w grupie pojazdów w wieku 8–9 lat mediana pojemności wynosi około 85% wartości początkowej. Generational zestawia ten wynik z progami spotykanymi w gwarancjach producentów, wskazując, iż granica około 70% bywa traktowana jako punkt odniesienia dla roszczeń związanych z degradacją. W takim ujęciu typowy wynik dla tej grupy wiekowej pozostaje zauważalnie powyżej poziomu, który na rynku uchodzi za problematyczny.

Przebieg nie jest prostym wyrokiem dla baterii

Raport zwraca uwagę na pułapkę intuicji, zgodnie z którą przebieg miałby automatycznie oznaczać słabą baterię. Według Generational pojazdy z przebiegami przekraczającymi 100 tysięcy mil często osiągają wyniki w przedziale od 88% do 95% pojemności względem stanu nowego. Autorzy sugerują, iż większy wpływ na kondycję akumulatora mają sposób użytkowania i historia eksploatacji niż sama liczba przejechanych kilometrów. W praktyce oznacza to, iż dwa auta o podobnym przebiegu mogą mieć różny stan baterii, a młodszy samochód intensywnie używany w przewidywalnych warunkach może wypadać lepiej niż starszy egzemplarz eksploatowany mniej, ale w sposób niekorzystny dla akumulatora.

Największe ryzyko kryje się w rozrzucie wyników

Najważniejszym wątkiem raportu nie jest sama średnia, tylko rozrzut wyników, który rośnie wraz z wiekiem. Generational pokazuje dane percentylowe w podziale na grupy wiekowe i wskazuje, iż różnice między egzemplarzami stają się coraz bardziej widoczne. Dla aut w wieku 4–5 lat mediana kondycji baterii wynosi 93,53%, ale najsłabszy 1% w tej grupie spada do 80,76%, co tworzy dużą przepaść między „typowym” autem a egzemplarzem odstającym. W grupie 8–12 lat mediana wynosi 85,04%, a dolny kwartyl 82%, co potwierdza, iż przeciętny wynik pozostaje wysoki, ale ryzyko koncentruje się w mniejszej części samochodów o wyraźnie gorszym stanie.

Z perspektywy handlu i finansowania takie rozwarstwienie ma konkretne skutki. jeżeli stan baterii w danym aucie nie jest jasno udokumentowany, w wycenie pojawia się założenie na niekorzyść sprzedającego, bo kupujący i instytucje finansujące próbują zabezpieczyć się przed najgorszym scenariuszem. Raport opisuje tę dynamikę jako problem przejrzystości, który może ciążyć wartościom rezydualnym i spowalniać rozwój rynku wtórnego. Im większy rozrzut wraz z wiekiem, tym większe znaczenie ma wiarygodny pomiar kondycji baterii w konkretnym egzemplarzu, zamiast opierania się na wieku i liczniku.

Generational zaznacza przy tym ograniczenie, o którym w dyskusji publicznej łatwo zapomnieć. To analiza pomiarów wykonanych klientom firmy w 2025 roku, a raport nie opisuje próby jako losowo dobranej reprezentacji całej floty elektryków w Wielkiej Brytanii. Wyniki mogą więc odzwierciedlać profil aut trafiających na badanie, na przykład w procesach odkupu, sprzedaży lub w zarządzaniu flotą. Z punktu widzenia rynku wtórnego materiał pozostaje użyteczny, bo dotyczy samochodów realnie krążących w transakcjach, ale nie powinien być traktowany jako pełny obraz „średniej krajowej” bez dodatkowych danych o doborze próby.

W praktyce raport przesuwa ciężar rozmowy o używanych elektrykach z pytania „czy bateria wytrzyma” na pytanie „w jakim stanie jest bateria w tym konkretnym egzemplarzu”.

Jeśli ktoś dziś szuka używanego elektryka, sama liczba kilometrów coraz mniej mówi o realnej kondycji auta. Warto więc prosić sprzedającego o wynik pomiaru kondycji baterii dla konkretnego egzemplarza, czyli informację, jaki procent pierwotnej pojemności pozostał w akumulatorze. To jeden z niewielu parametrów, które pozwalają zamienić ‘wyczucie’ na twardą podstawę do rozmowy o cenie.

DF, thefad.pl Źródło: „Generational 2025 Battery Performance Index – Industry Benchmark Report” (luty 2026)

Idź do oryginalnego materiału