REKLAMA
Zobacz wideo
Koroniewska rzadko mówi o córkach. Tak reagują na reelsy Dowborów
Katarzyna Dowbor o występie wnuczki w teatrze. Mówi o jej pracowitości Katarzyna Dowbor wybrała się na premierę musicalu "Error" z udziałem wnuczki - Janiny Dowbor. Spektakl miał premierę 17 lutego na Scenie Mniejszej Teatru Capitol w Warszawie. Wraz z dziennikarką na widowni zasiedli rodzice Janiny - Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska. W rozmowie z portalem Jastrząb Post Katarzyna Dowbor podzieliła się emocjami po musicalu. Przyznała, iż wnuczka zapracowała sobie na ten sukces. - Ogromny stres za nią, ale powiem szczerze, iż Janka zapracowała sobie na to. (...) Ona skończyła bardzo dobrą szkołę muzyczną na Miodowej, jest w jednym z lepszych liceów muzycznych w Polsce, gra na flecie, wygrywa konkursy, śpiewa w chórze szkolnym. Spróbowała, zadebiutowała, pięknie śpiewa. (…) To nie jest tak, iż to się pstryka i to się dzieje. (…) To nie jest powierzchowne, to ciężka praca - podkreślała prezenterka. Katarzyna Dowbor odpowiada na zarzuty o pomocy znanych rodziców Niektórzy zarzucali, iż Janina udział w musicalu zawdzięcza kontaktom znanych rodziców. Dziennikarka rozwiała wszelkie wątpliwości. - Każdy, kto zetknął się z show-biznesem, naszą pracą, wie, iż można mieć najlepsze nazwisko, ale jeżeli nie ma się za plecami, czyli przygotowania, wykształcenia, talentu, to się nic nie zrobi. Można się nazywać Kieślowski - jeżeli nie ma się talentu, to się nic nie zrobi - wyjaśniła. Zapytana o to, czy udziela wnuczce rad, zaznaczyła, iż od tego nastolatka ma rodziców. - Janka ma rodziców, którzy sobie doskonale radzą. Ja się nie wtrącam, jestem babcią od rozpieszczania i dawania słodyczy. Mama Janki twierdzi, iż u babci wolno wszystko - skwitowała.













