Batman – Pełnia – recenzja komiksu

najlepszekomiksy.pl 2 tygodni temu

„Batman – Pełnia” to historia, która pokazuje Mrocznego Rycerza w stanie, jakiego nie widujemy często – nie jako mistrza kontroli, detektywa przewyższającego przeciwników intelektem, ale jako istotę stojącą na granicy człowieczeństwa. Gdy Księżyc wznosi się nad Gotham, w mieście budzą się stare legendy, a Bruce Wayne sam staje się jedną z nich – przeklętym wilkołakiem, targanym gniewem, głodem i rozpaczą. To Batman, który przestaje polować i sam staje się zwierzyną – dla magów, dla potworów, ale przede wszystkim dla własnej ciemności.

Komiks mocno odchodzi od surowego realizmu znanego z klasycznych opowieści o Batmanie, kierując się w stronę horror dark fantasy, gdzie zło nie zawsze przybiera postać kryminalisty z bronią, ale duchów, klątw i magii starszej niż samo Gotham. Wilkołacza transformacja Batmana jest tu nie tylko fizyczna – to podróż przez traumę, gniew i utratę kontroli. Bruce traci głos rozsądku, instynkty przejmują ster, a czytelnik obserwuje, jak zwykle nietykalne zasady bohatera zaczynają pękać.

W tej bat-mitologii Zatanna i John Constantine nie są dodatkiem, ale filarem opowieści – magowie, którzy zamiast fajerwerków serwują mrok i cynizm. Ich obecność nadaje narracji rytm okultystycznego thrillera: zaklęcia mieszają się tu z psychologią, a tajemnice z piekłem, które potrafi rodzić się w samym człowieku.

Rodney Barnes, nominowany do Eisnera za „Killadelphię”, umiejętnie żongluje tonacją grozy i tragedii. Nie interesuje go heroiczny triumf – bardziej upadek, walka wewnętrzna, pytanie o to, czy Batman może pozostać Batmanem, gdy odbierze mu się kontrolę i rozum. To historia bardziej o potworze w człowieku niż o potworach z zewnątrz.

Rysunki Stevana Subicia to osobny powód, by po ten komiks sięgnąć. Subić lubi deformację, ekspresję, drapieżną kreskę, która idealnie pasuje do wilkołaczej tematyki. Kadry są niepokojące, często wręcz nieprzyjemne – ale o to chodzi. Gotham wygląda jak mokry sen demona, a Batman – jak bestia gotowa rozerwać miasto na strzępy. To jeden z tych komiksów, gdzie oprawa graficzna nie tylko uzupełnia historię, ale ją współtworzy, zacieśniając atmosferę klaustrofobicznego strachu.

Jeśli szukasz klasycznego Batmana detektywa – to nie tutaj. jeżeli wolisz Gotham brudne, mistyczne, pełne uroków, klątw i księżycowej poezji przemocy – „Pełnia” trafi w punkt. To komiks intensywny, brutalny, emocjonalny i zdecydowanie dla dorosłego czytelnika, który w superbohaterach widzi nie tylko peleryny, ale i ich cienie. Barnes i Subić proponują wizję Batmana jako tragicznego potwora – i jest to wizja tyleż przerażająca, co fascynująca.

  • Data wydania: 10 gru 2025
  • Seria/Cykl: DC BLACK LABEL
  • Oprawa: twarda
  • Scenarzysta: Rodney Barnes
  • Ilustrator: Stevan Subić
  • Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz

Dziękujemy wydawnictwu Story House Egmont za udostepnienie egzemplarza do recenzji.

Idź do oryginalnego materiału