REKLAMA
Zobacz wideo
Jak wspomina grę na planie?
Borys Szyc szczerze o podejściu do pracy. Przygniótł go natłok obowiązkówBorys Szyc w rozmowie stwierdził, iż wybierając role, zdarza mu się "zapędzić się w kozi róg". - Tak wyglądał mój poprzedni rok, a zwłaszcza jego druga połowa - zaczął aktor. - Byłem tak zmęczony, jak nie byłem nigdy. Miałem zeza w mózgu po prostu. Już nie wiedziałem, gdzie jestem, czy to jest Polska, czy to jest Litwa. Kręciłem w różnych miejscach, do tego dwie różne rzeczy, do tego grałem w teatrze. Naprawdę byłem wykończony - dodał.Aktor wyjawił również, iż choć często wydaje mu się, iż uda mu się rozplanować grafik tak, aby pogodzić ze sobą pracę w różnych miejscach, realia wyglądają inaczej. - Zdarzają się takie momenty, iż nie mogę tego odmówić. Ja chcę to, a tamto oczywiście się przesunęło, no i też będzie teraz. (...) Zawsze tak adekwatnie było, jak pamiętam, iż tego miało nie być, ale wróciło. "Panie Borysie, połączymy te kalendarze". I na koniec jestem wrakiem - opowiada Szyc.W tej samej rozmowie aktor stwierdził, iż chciałby kiedyś robić jedną dobrą rzecz rocznie. - Być może, dopóki mam tę energię i chęć, to trzeba z tego korzystać - podsumował.Borys Szyc wróciłby do śpiewania? Ma jeden warunekBorys Szyc jest utalentowany nie tylko aktorsko, ale również wokalnie. W 2009 roku wydał choćby płytę zatytułowaną "Feelin’ Good". Podczas wywiadu Katarzyna Nosowska zapytała aktora, czy chciałby jeszcze kiedyś wrócić do studia nagraniowego. Szyc przyznał szczerze, iż w tej chwili nie widzi na to w swoim życiu przestrzeni. Nie ukrywa jednak, iż chciałby wrócić do muzyki, gdyby znalazł na to więcej czasu. - Moim marzeniem (...), jakbym chciał sobie zrobić przerwę od mojego zawodu, to chciałbym mieć cały czas lekcje fortepianu i lekcje śpiewu - wyjawił.












