Choroba diametralnie zmieniła jej życie. "Ja się czuję wolna"

swiatseriali.interia.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Marta Nieradkiewicz niedawno otwarcie opowiedziała o swoim doświadczeniu związanym z leczeniem onkologicznym. Aktorka zauważyła, iż proces walki o zdrowie diametralnie wpłynął na jej życie i sposób postrzegania siebie. "Tamtej Marty Nieradkiewicz już nie ma" - powiedziała w najnowszym wywiadzie.


Marta Nieradkiewicz może pochwalić się wyjątkowo pokaźną filmografią. Urodziła się w 1983 roku w Łodzi i odkąd ukończyła studia na wydziale aktorskim, jej praca jest regularnie dostrzegana oraz doceniana. Za rolę w filmie "Płynące wieżowce" otrzymała nagrodę podczas 38. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W 2014 roku została wyróżniona Złotą Maską za kreację w spektaklu "Bracia i siostry" w reżyserii Mai Kleczewskiej, wystawianym przez Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu. W ostatnich latach pojawiła się w głośnych produkcjach: "Lęk", "Kobieta z..." oraz "Przepiękne!".Reklama
Aktorka w marcu wzięła udział w programie Moniki Olejnik, w którym po raz pierwszy powiedziała o stanie zdrowia. Okazało się wówczas, iż była w trakcie leczenia onkologicznego. Choć zakończyło się ono sukcesem, Nieradkiewicz nie kryje, iż ten proces bardzo ją zmienił.



Życie po leczeniu. "Tamtej Marty Nieradkiewicz już nie ma"


Niedawno aktorka pojawiła się w radiowej Trójce. Podczas szczerego wywiadu opowiedziała o przepracowywaniu emocji i stawianiu czoła nowej rzeczywistości.


"Przyszedł moment w moim życiu, iż ostatnio stanęłam przed lustrem - i choćby wczoraj rozmawiałam o tym z moją przyjaciółką à propos mojej nowej fryzury - stwierdziłyśmy jednogłośnie, iż tamtej Marty Nieradkiewicz już nie ma i coś w tym jest. Ja się czuję wolna" - przyznała.
"Tylko przepracowanie tego w głowie to naprawdę duży proces. Taki był w moim przypadku. Rzeczywiście, ten współczesny świat, gdzie mamy miliardy filtrów nałożonych na rzeczywistość, sprawia, iż zamiast to akceptować, my próbujemy się cały czas cofać" - dodała.
Nieradkiewicz zwróciła także uwagę na dość niepokojące, współczesne trendy dotyczące wyglądu. w tej chwili wiele osób dąży do doskonałości i pragnie wyglądać młodo, często kosztem zaniku unikalnych cech:
"Nagle wszyscy jesteśmy do siebie podobni. Czasem patrzę w internet albo czasem włączę film czy serial i jestem trochę zaskoczona, bo naprawdę ludzie zaczynają podobnie do siebie wyglądać i te rysy zanikają przez tę gonitwę za cofnięciem czasu".
Zobacz też:
Zmysłowy romans ma zadatki na hit. To adaptacja światowego bestsellera
Idź do oryginalnego materiału