"Lista śmierci: Mroczny wilk" – ta scena doprowadziła aktorów do łez ze śmiechu. Nam zdradzili kulisy

serialowa.pl 3 godzin temu

Czy praca na planie tak poważnego serialu jak „Lista śmierci: Mroczny wilk” może być zabawna? Jak najbardziej, o czym w rozmowie z Serialową opowiedziały gwiazdy.

„Lista śmierci: Mroczny wilk” to spin-off i zarazem prequel serialu „Lista śmierci” z 2022 roku, który okazał się wielkim hitem w serwisie Prime Video. Produkcja, za którą odpowiadają twórcy oryginału, David DiGilio i Jack Carr (to na jego książkach oparto serial), przedstawia widzom wcześniejsze losu Bena Edwardsa, którego gra Taylor Kitsch. Redakcja Serialowej miała okazję porozmawiać z ekipą serialu, która zabrała nas na chwilę za jego kulisy.

Lista śmierci: Mroczny wilk – gwiazdy o kulisach serialu

Tom Hopper i Luke Hemsworth, którzy w serialu wcielają się w Raife’a Hastingsa i Julesa Landry’ego, przyznali, iż praca na planie serialu bywała męcząca, a nakręcenie niektórych scen trwało bardzo długo, ale czasem powody były zupełnie niespodziewane. Zdarzało się bowiem, iż aktorzy nie mogli wytrzymać… ze śmiechu.

Hemsworth: Miałem jedną scenę, w której miałem ostatnią kwestię, klamrę sceny, a ekipa mówi: „Po prostu mów, co chcesz”. Więc rzuciłem sobie wyzwanie, żeby za każdym razem wymyślić jakąś śmieszną kwestię. A później, 17 ujęć później Shiraz [Tzarfati], który gra Tala, mówi: ”Przestań, po prostu powiedz pierwszą kwestię, bo wszyscy przez cały czas się śmieją”.

Hopper: Dla mnie wyzwaniem było wtedy nie umrzeć na końcu każdego ujęcia. Bo on mówił coś, co sprawiało, iż nie mogłem wytrzymać ze śmiechu. Najwięcej frajdy miałem ze sceną, kiedy jechaliśmy razem furgonetką. To było jak jakiś przezabawny spin-off w stylu filmu policyjnego czy coś w tym stylu.

Hemsworth: Piłem kawę z bitą śmietaną i wisienką na wierzchu.

Hopper: To było trochę jak czarna komedia w samym środku tego dramatu. I strasznie się śmiałem, kiedy kręciliśmy tę scenę.

Aktorzy zdradzili także, iż problematyczne dla nich nie były wyczerpujące sceny akcji. Przeciwnie, to, co się dłuży na planach filmowych, to godziny oczekiwania

Hopper: To, co może być męczące, to to, iż masz przestoje, i czekasz, myśląc: „O rany, to pozostało bardziej wyczerpujące”. A co jest takiego niesamowitego w naszym planie, to to, iż nie ma ani chwili nudy, bo wszyscy wygłupiamy się poza kamerą. Łączy nas silna przyjaźń w bractwie „Listy śmierci”, i to jest właśnie takie wspaniałe.

Hemsworth: Tak, tak. [Jest ciężko], gdy utkniesz sam w przyczepie na dziewięć godzin.

Hopper: O rany, tak, to z tobą zostaje.

Hemsworth: To tortury. Ciężko być aktorem, siedząc…

Hopper: …w celi więziennej!

Jeśli widzieliście „Listę śmierci” i dopiero planujecie oglądać jej spin-off, sprawdźcie, kiedy dzieje się akcja „Listy śmierci: Mrocznego wilka”. Zajrzyjcie też do naszej recenzji, gdzie dzielimy się naszymi wrażeniami z trzech pierwszych odcinków serialu: Lista śmierci: Mroczny wilk – recenzja i sprawdźcie rozpiskę całego sezonu: Lista śmierci: Mroczny wilk – kiedy odcinki.

Lista śmierci: Mroczny wilk – odcinki co środę na Prime Video

Idź do oryginalnego materiału