Luka podarował Andziaks dwa prezenty po porodzie. Tanio nie było

gazeta.pl 5 dni temu
Andziaks niedawno urodziła drugie dziecko. Z tej okazji Luka postanowił sprawić jej aż dwa wyjątkowe prezenty.
Andziaks i jej mąż Luka niedawno powitali na świecie syna, a radosne chwile gwałtownie przeniosły się także do mediów społecznościowych. Para na Instagramie najpierw zaprezentowała pierwsze kadry z noworodkiem, a niedługo później podzieliła się kolejnym nagraniem. Tym razem uwagę przyciągnął gest Luki, którym postanowił w wyjątkowy sposób podziękować żonie za poród.


REKLAMA


Zobacz wideo Andziaks nazwana "królową konsumpcjonizmu". Zdradziła nam, jaką ma najdroższą rzecz w szafie


Luka przygotował dla Andziaks coś wyjątkowego. Swoje słowa skierował do wszystkich kobiet
Influencer ujawnił, iż pomysł na prezent zrodził się po rozmowach z Andziaks oraz obejrzeniu materiałów, które mu wcześniej pokazywała. To właśnie wtedy w jego głowie pojawił się temat tzw. push presentu - symbolicznego upominku wręczanego kobiecie po narodzinach dziecka. Luka nie ukrywał przy tym ogromnego podziwu dla kobiet i wysiłku, jaki wiąże się z ciążą oraz porodem.
- Wszystkim kobietom wielkie chapeau bas za to, iż rodzicie dzieci. Ja sobie nie wyobrażam. Nie wyobrażam sobie, jak można mieć w sobie człowieka przez dziewięć miesięcy, jaki to musi być ciężar i fizyczny i hormonalny, bo wszystko się tam zmienia. Naprawdę wielki ukłon. No i kończy się to wszystko porodem, to też nie jest łatwe. To jest piękna rzecz, ale na pewno jest to bardzo bolesne, bardzo obciążające - wyjawił na udostępnionym w sieci nagraniu.


Luka początkowo miał ofiarować Andziaks jeden upominek. gwałtownie zmienił zdanie
Zakupy prezentowe zaprowadziły Lukę do jednego z ekskluzywnych domów handlowych w Warszawie. Jego głównym celem była konkretna torebka marki Dior, o której Andziaks wspominała już wcześniej. Jak przyznał, był przygotowany na dalsze poszukiwania, gdyby nie udało się znaleźć wymarzonego modelu. Tym razem jednak szczęście dopisało - i to podwójnie.
Do domu wrócił nie z jednym, a z dwoma luksusowymi dodatkami. Jeden spełniał dokładnie wcześniejsze oczekiwania Angeliki, drugi natomiast przypominał jej o modelu, który wpadł jej w oko podczas wyjazdu do Dubaju. Luka podkreślał, iż nie chodziło wyłącznie o markę czy wartość prezentu, ale o symbol wdzięczności i wsparcia. - Każdej kobiecie, bez względu na stan majątkowy męża, należy się prezent, czy mniejszy, czy większy, oczywiście dostosowany do budżetu - zaznaczył.
Idź do oryginalnego materiału