Miałam 30 lat, gdy tata odszedł do Boga. Dziś mam 32 i nasza ostatnia rozmowa wciąż boli, jakby była wczoraj. Zawsze byłam „kłopotliwym dzieckiem” – zaczynałam wiele rzeczy, ale nigdy ich nie kończyłam.

naszkraj.online 1 dzień temu
Miałem 30 lat, kiedy tata odszedł do Boga.Dziś mam 32 i nasza ostatnia rozmowa boli mnie tak, jakby wydarzyła się wczoraj.Zawsze byłem tym problemowym dzieckiem zaczynałem różne rzeczy i nigdy ich nie kończyłem.Studiowałem trzy różne kierunki na trzech różnych uczelniach.Pierwszy rzuciłem na drugim semestrze, bo zwyczajnie mi się znudziło.Drugi przerwałem w czwartym, bo zacząłem olewać […]
Idź do oryginalnego materiału