Już w latach 70. XX wieku krautrockowe formacje chętnie sięgały po inspiracje muzyką etniczną z różnych zakątków świata. Przodowały w tym Embryo i Popol Vuh. Dzisiaj, wzorując się na nich, tą samą drogą podąża monachijski Karl Hector & The Malcouns, którego (współ)liderem jest gitarzysta Jan Weissenfeldt. Jego najnowsze dzieło, czyli „Yolek”, bez wątpienia ucieszy wielbicieli starego dobrego krautu.