Ta scena w "Pytaniu na śniadanie" zaskoczyła widzów. Beata Tadla była w szoku

gazeta.pl 5 godzin temu
25 marca w "Pytaniu na śniadanie" doszło do niecodziennej sytuacji. Beata Tadla była bardzo zaskoczona. Wszystko przez zwierzątko.
W programach na żywo nietrudno o wpadkę. Przekonała się o tym Beata Tadla, która poprowadziła środowe wydanie "Pytania na śniadanie". Tego dnia jednym z tematów były zwierzęta, a dokładniej - lotopałanki. Są to ssaki, które z wyglądu przypominają połączenie wiewiórki z nietoperzem. Coraz częściej są to zwierzęta udomawiane. Prowadząca mogła się przekonać o ich naturze, gdyż jedna z lotopałanek wylądowała na jej twarzy.


REKLAMA


Zobacz wideo W czym "Pytanie na śniadanie" jest lepsze od "Dzień dobry TVN"? Dowbor ma swoją teorię


"Pytanie na śniadanie". Beata Tadla zaatakowana przez zwierzę
Podczas prezentacji zwierzęcia prowadzącym, doszło do nietypowej sytuacji. Beata Tadla miała lotopałankę na ręce, a ta nagle przeskoczyła jej na... twarz! A chwilę później przeszła przez jej głowę, by następnie zeskoczyć i udać się w nieznanym kierunku. Prowadząca była bardzo zaskoczona, ale nie traciła humoru. Nagranie pojawiło się na mediach społecznościowych śniadaniowego programu. "Zdecydowanie ktoś mi wpadł w oko" - napisała w komentarzu Beata Tadla. Fani nie kryli rozbawienia tym, co zobaczyli. "O Jezu, jak Ci zazdroszczę teraz. Kocham te zwierzątka", "Ale przygoda", "To było genialne" - pisali pod postem.


Katarzyna Dowbor zapytana o konkurencję "Pytane na śniadanie". Tak odpowiedziała
Katarzyna Dowbor, która na co dzień jest prowadzącą "Pytanie na śniadanie", gościła w "Galaktyce Plotek". Gdy Marcin Wolniak zapytał dziennikarkę o ocenę "Dzień dobry TVN". Prezenterka nie chciała tego jednak robić. - Nie wypada - stwierdziła. - Myślę, iż my jesteśmy taką telewizją bardziej poradnikową, czyli myślę, iż widzowie, którzy są z nami, którzy wrócili czy zostali, czy doszli do nas, to są widzowie, którzy nie potrzebują sensacji, oczywiście trudne tematy też poruszamy i one są, ale jest bardzo dużo tematów, które podpowiadają, pomagają, doradzają
Dziennikarka oceniła, iż widzowie znajdują w programach TVP "bliskość". - [Widz - przyp.red.] szuka kogoś, kto mówi do niego trochę jego językiem, trochę wolniej, nie spieszy się. I myślę, iż na tym to też powinno polegać. Powinniśmy tego widza szanować za to, iż chce być z nami i iż z nami jest - mówiła.
Idź do oryginalnego materiału