Klasyczna tragedia francuskiego baroku powraca na teatralną scenę w nowej odsłonie. Warszawski Teatr Polski zaprasza na premierę "Horacjusza" Pierre’a Corneille’a w reżyserii Andrzeja Seweryna. Sztuka opowiada o wewnętrznym rozdarciu między poczuciem obowiązkiem wobec państwa a lojalnością wobec najbliższych. W tytułowej roli Horacjusza wystąpił Modest Ruciński, który gościł w audycji "W rytmie kultury" Polskiego Radia RDC. Jego Horacjusz to bohater ambitny, gotowy poświęcić wiele dla swojej ojczyzny.
– Nasza sztuka ma do przedstawienia herosa. Na samym początku jest on pełen obaw i wątpliwości, nie do końca wierzy w swoją wartość, czuje się wyróżniony, ale nie jest pewien, czy to wyróżnienie jest czymś, do czego jest w stanie dorosnąć. Jest bardzo ambitny, zdeterminowany i nie chce zawieść swojego ojca, a przede wszystkim swojej ojczyzny – mówił aktor w rozmowie z Beatą Jewiarz.

Fot. Karolina Jóźwiak/Teatr Polski (teatrpolski.waw.pl)
Aktor przyznaje, iż miłość bohatera do ojczyzny prowadzi go do podejmowania złych decyzji.
– W miarę osiągania sukcesu i ważnej pozycji po wygranym przez bohatera pojedynku, jego poczucie władzy i własnej ważności sprawia, że ulega on pewnemu zaślepieniu. Zaślepieniu ideami, w które uwierzył, które poniosły go na pole bitwy i które dały mu siłę do tego, żeby zwyciężyć – dodaje Ruciński.
Twórcy zapowiadają spektakl, który – choć oparty na dramacie z 1640 roku – stawia pytania wyjątkowo aktualne, co podkreśla wcielająca się w rolę Julii Dorota Landowska.
– Wojna dla nas nie jest tylko historyjką i opowieścią o tym, iż dawno, dawno temu dziadek mój był w obozie, a babcia została sama z dziećmi, tylko jest to opowieść, która dotyczy nas teraz, adekwatnie wielu narodów, bardzo globalnie. Wszyscy jesteśmy w podobnej sytuacji, bo wojnę mamy za progiem, na Ukrainie – mówiła Landowska.

Fot. Karolina Jóźwiak/Teatr Polski (teatrpolski.waw.pl)
To spektakl, w którym klasyczny tekst staje się przestrzenią rozmowy o współczesnym rozumieniu wspólnoty, honoru i odpowiedzialności. Landowska przyznaje, iż współcześnie odczytanie tekstu jest trudne dla twórców także poza sceną.
– Próbujemy mierzyć z tą historią na scenie, jako ludzie, nie tylko jako aktorzy, to jest nam na tyle bliskie, iż mierzymy się z tym również "po ludzku". Może jest to choćby element takiej terapii osobistej dla wszystkich, oswajanie tych tematów – dodaje aktorka.
Aktorka Hanna Skarga podkreśla, iż bohaterowie sztuki mierzą się z bardzo trudnymi dylematami.
– Sama postać jest tak skomplikowana, wielowarstwowa, rozdarcie między bratem a mężem, samo to zagadnienie już jest trudne do wyobrażenia sobie, to znaczy, czy jest w ogóle możliwość, czy jest szansa na to, żeby człowiek uczciwie mógł stanąć po jednej stronie. Wydaje mi się, iż jest to zadanie niezwykle karkołomne i trudne do zrealizowania i ja jako aktorka też staram się nie stawać po żadnej ze stron –

Fot. Karolina Jóźwiak/Teatr Polski (teatrpolski.waw.pl)
Spektakl reżyseruje dyrektor Teatru Polskiego Andrzej Seweryn. Autorem nowego przekładu "Horacjusza" jest Jerzy Radziwiłowicz – aktor teatralny i filmowy, znany m.in. z ról w filmach Andrzeja Wajdy oraz z wieloletniej współpracy z teatrami we Francji i w Polsce.
"Horacjusz" w Teatrze Polskim. Obsada
- Modest Ruciński (Horacjusz),
- Ignacy Liss (Kuriacjusz),
- Wojciech Siwek (Walery),
- Hanna Skarga (Sabina),
- Irmina Liszkowska (Kamilla)
- Dorota Landowska (Julia),
- Sławomir Grzymkowski (Tullus),
- Szymon Kuśmider (Stary Horacjusz),
- Antoni Ostrouch (Prokulus),
- Sławomir Głazek (Flawian).
Premiera "Horacjusza" w Teatrze Polskim odbywa się 24 kwietnia.

Fot. Karolina Jóźwiak/Teatr Polski (teatrpolski.waw.pl)


















