Do sieci trafiła informacja, iż Dan Lin stracił stanowisko szefa działu filmowego Netfliksa po niespełna trzech latach pracy. Jak informuje "Variety", decyzja zapadła niedługo po dużej fali zwolnień w firmie, która objęła około tysiąca pracowników. Zmiany dotknęły również najwyższe kierownictwo platformy.
Według źródeł serwisu Lin został zwolniony na początku weekendu. W poniedziałek miał spotkać się ze swoimi zespołami. Przedstawiciel Netfliksa nie skomentował na razie tych doniesień. Nie wiadomo jeszcze, kto zastąpi Lina, ale ogłoszenia w tej sprawie można spodziewać się w najbliższych dniach.
Zmiana następuje w czasie reorganizacji kierownictwa Netfliksa. W ubiegłym tygodniu pracę straciło około tysiąca osób, a z firmą pożegnała się również Bela Bajaria, dotychczasowa szefowa działu treści. Wśród zwolnionych znaleźli się także Doug Belgrad, najbliższy współpracownik Lina, oraz Sheroum Kim, odpowiedzialna za niezależne produkcje filmowe.
Lin objął kierownictwo nad filmami Netfliksa w 2024 roku, zastępując Scotta Stubera. Wcześniej prowadził własną firmę produkcyjną Rideback, znaną między innymi z animowanej serii "LEGO", ekranizacji "To" Stephena Kinga oraz filmów o Sherlocku Holmesie.
W rozmowie z "The New York Times" w czerwcu Lin ujawnił, iż do tego momentu zatwierdził lub pozyskał dla platformy 88 filmów. Wśród wyróżniających się projektów wymienił między innymi "Alfę", "Emilię Pérez", "Dalsze perypetie Cliffa Bootha" oraz "Narnię: Siostrzeńca czarodzieja" Grety Gerwig.
Nie wiadomo jeszcze, kto przejmie obowiązki Lina. Wśród osób łączonych z Netfliksem są Mike De Luca i Pam Abdy, którzy wcześniej kierowali działem filmowym Warner Bros. Według "Variety" mieli rozmawiać z platformą o możliwej współpracy, ale ich ewentualne zatrudnienie nie zostało potwierdzone.
Zmiany kadrowe następują po miesiącach doniesień o problemach z zaangażowaniem widzów i stagnacji giełdowej spółki, a także po nieudanej próbie przejęcia Warner Bros. Netflix ma szukać nowego kierunku w obszarze kreatywnym. Według "Variety" na stanowisku szefowej działu treści Bajarię ma zastąpić doświadczony menedżer Peter Rice.
Fala zwolnień w Netfliksie
Według źródeł serwisu Lin został zwolniony na początku weekendu. W poniedziałek miał spotkać się ze swoimi zespołami. Przedstawiciel Netfliksa nie skomentował na razie tych doniesień. Nie wiadomo jeszcze, kto zastąpi Lina, ale ogłoszenia w tej sprawie można spodziewać się w najbliższych dniach.
Zmiana następuje w czasie reorganizacji kierownictwa Netfliksa. W ubiegłym tygodniu pracę straciło około tysiąca osób, a z firmą pożegnała się również Bela Bajaria, dotychczasowa szefowa działu treści. Wśród zwolnionych znaleźli się także Doug Belgrad, najbliższy współpracownik Lina, oraz Sheroum Kim, odpowiedzialna za niezależne produkcje filmowe.
Lin objął kierownictwo nad filmami Netfliksa w 2024 roku, zastępując Scotta Stubera. Wcześniej prowadził własną firmę produkcyjną Rideback, znaną między innymi z animowanej serii "LEGO", ekranizacji "To" Stephena Kinga oraz filmów o Sherlocku Holmesie.
W rozmowie z "The New York Times" w czerwcu Lin ujawnił, iż do tego momentu zatwierdził lub pozyskał dla platformy 88 filmów. Wśród wyróżniających się projektów wymienił między innymi "Alfę", "Emilię Pérez", "Dalsze perypetie Cliffa Bootha" oraz "Narnię: Siostrzeńca czarodzieja" Grety Gerwig.
Nie wiadomo jeszcze, kto przejmie obowiązki Lina. Wśród osób łączonych z Netfliksem są Mike De Luca i Pam Abdy, którzy wcześniej kierowali działem filmowym Warner Bros. Według "Variety" mieli rozmawiać z platformą o możliwej współpracy, ale ich ewentualne zatrudnienie nie zostało potwierdzone.
Zmiany kadrowe następują po miesiącach doniesień o problemach z zaangażowaniem widzów i stagnacji giełdowej spółki, a także po nieudanej próbie przejęcia Warner Bros. Netflix ma szukać nowego kierunku w obszarze kreatywnym. Według "Variety" na stanowisku szefowej działu treści Bajarię ma zastąpić doświadczony menedżer Peter Rice.
















