„Michael": czego chcecie od Jacksona? Przecież krzyczy, iż jest zły!

rp.pl 22 godzin temu
Zdjęcie: Foto: materiały prasowe


„Micheal” o Królu Popu to zmarnowana okazja na wielki kinowy dramat. Mamy godzinę familijnej nudy, kilka żartów i na otarcie łez świetne sceny teledysków oraz koncertów. O zarzutach pod adresem artysty ani słowa. Czy spadkobiercy Jackson zrobili dobry biznes? Wątpię!
Idź do oryginalnego materiału