REKLAMA
Zobacz wideo
Poruszające wyznanie wokalistki
Monika Miller raz trafiła do szpitala psychiatrycznego z powodu kryzysuWe wspomnianej rozmowie Monika Miller wyjawiła, iż na dłużej w szpitalu psychiatrycznym została trzykrotnie. - Tylko jeden raz byłam tam z powodu kryzysu, nikt nie wiedział, co ze mną zrobić. Kolejne dwa razy to było przestawianie leków, odzwyczajanie się od jakiegoś leku, (...) takie dwutygodniowe pobyty - relacjonowała. Miller nie ukrywa, iż sam pobyt w szpitalu, choć potrzebny i pomocny, nie należał do najłatwiejszych. - W Warszawie jest tragedia, ja byłam w szoku. (...) Na pewno jestem zdania, iż to było pomocne, było potrzebne, bez tego nie wiem, co mogłabym innego wymyślić - relacjonowała.Monika Miller przyznała również, iż duży problem w jej przypadku stanowi fakt, iż jest osobą rozpoznawalną. - Niestety, jak trafiam do szpitala psychiatrycznego, to w ciągu godziny każdy wie, kim jestem, czemu tu jestem i tylko szuka zaczepki, żeby do mnie się dostać - opowiadała.Monika Miller opowiedziała o pierwszym pobycie w szpitalu psychiatrycznymW rozmowie wspomniała także pierwszy raz, gdy znalazła się w placówce. Monika Miller wyjawiła, iż znalazła się wtedy w bardzo trudnym momencie i sama zainicjowała pobyt w szpitalu. - Miałam tak duże problemy ze sobą, męczyłam się strasznie. Miałam 21 lat i pierwszy raz zaczęłam mieć ataki lękowe. Kompletnie nie wiedziałam, co się dzieje, czemu to się dzieje i jak się tego pozbyć - mówiła w rozmowie.- Było mi tak wszystko jedno, iż mogłam w tym szpitalu psychiatrycznym po prostu leżeć pod kroplówką i choćby nie wstawać do łazienki (...). Ten pierwszy pobyt był słaby, ale bardzo mi pomógł - przyznała.
Potrzebujesz pomocy?Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.




