Festiwalowe supergrupy na stałe wpisały się w krajobraz polskiego sezonu plenerowego, stając się jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów corocznych tras. Przyzwyczailiśmy się do widowiskowych fuzji, w których czołowe nazwiska sceny łączą siły, by serwować publiczności wakacyjne hymny pełne energii i radiowego blasku. Często jednak tego typu kolaboracje kończą się na jednorazowym projekcie, wspólnym wykonaniu kilku sprawdzonych coverów i szybkiej festiwalowej rutynie.