29 października 1447 roku w Piotrkowie monarcha wystawił dokument, w którym na czternaście lat zwalniał mieszkańców Poznania od wszelkich podatków i ciężarów. Była to tzw. „libertas exustorum” – wolność dla pogorzelców. Tak długi okres zwolnienia był czymś wyjątkowym w realiach średniowiecznej Polski, gdzie podobne ulgi zwykle obejmowały kilka lat. Decyzja króla miała charakter nie tylko gestu solidarności, ale i przemyślanej polityki – odbudowa miasta leżała w interesie zarówno mieszkańców, jak i państwa.
Tego samego dnia Kazimierz Jagiellończyk nadał Poznaniowi również „nowy wał”, czyli teren położony między Bramą Wodną a Ratajami. Miał on zostać zagospodarowany przez nowych osadników i rzemieślników, którzy również korzystali z czternastoletniej wolnizny. Dzięki temu miasto nie tylko mogło się odbudować, ale także poszerzyć swój obszar i przyciągnąć ludzi z fachami potrzebnymi do rozwoju gospodarczego.
Pożary w średniowiecznych miastach zdarzały się często i bywały katastrofalne, ale reakcja władz królewskich w przypadku Poznania była szczególna. Ulga podatkowa i możliwość nowej zabudowy stały się impulsem do odbudowy tkanki miejskiej, a także do dalszego rozwoju handlu i rzemiosła.
Rok 1447 był jednocześnie pierwszym rokiem panowania Kazimierza Jagiellończyka na tronie polskim. Decyzja o przyznaniu Poznaniowi tak szerokiej ulgi pokazuje, iż młody monarcha od początku swojego panowania starał się budować dobre relacje z miastami i dbać o ich odbudowę oraz stabilność. Poznań stał się wówczas przykładem, jak królewska polityka mogła realnie wpływać na życie mieszkańców i rozwój urbanistyczny.
Czternastoletnia wolność dla pogorzelców była nie tylko ulgą fiskalną, ale także aktem, który zapisał się w historii miasta jako dowód troski państwa o los swoich obywateli w obliczu katastrofy. Dzięki niej Poznań szybciej powrócił do równowagi i mógł dalej pełnić rolę jednego z najważniejszych ośrodków Królestwa Polskiego.